Ruiny dawnego budynku, który znajduje się naprzeciwko biblioteki w centrum miasta, budzą coraz większe emocje. Radny Krzysztof Okliński oraz burmistrz miasta zastanawiają się, czy istnieje możliwość usunięcia obiektu, który według mieszkańców nie tylko szpeci, ale może stanowić zagrożenie. Sprawa trafiła nawet do konserwatora zabytków.
Podczas ostatniej sesji rady miejskiej głos w sprawie zaniedbanego budynku przy ul. Wyszyńskiego zabrał radny Krzysztof Okliński, który wskazał na problem związany z ruinami dawnego obiektu, który dawniej mieścił księgarnię obok popularnego „banku żubra”.
„Ten budynek już dawno powinien być rozebrany. Zawala się dach, a młodzi ludzie próbują tam wchodzić. Czy musimy czekać na tragedię?” – pytał radny.
Według mieszkańców budynek nie tylko szpeci centrum miasta, ale może stanowić zagrożenie dla przechodniów. Władze miejskie podkreślają jednak, że ich możliwości działania są ograniczone.
Jak wyjaśnił burmistrz Piotr Płudowski, właściciel obiektu w poprzednim roku dokonał jego zabezpieczenia, instalując specjalne siatki ochronne. Jednak próba podjęcia bardziej radykalnych działań, takich jak rozbiórka, została zablokowana przez konserwatora zabytków.
Szczegóły wyjaśniła Anna Czerska, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska: „Właściciel złożył stosowne wnioski, jednak konserwator zabytków nie wyraził zgody na rozbiórkę. Obecnie czekamy na odpowiedź w tej sprawie”.
Obecnie władze miejskie mogą jedynie apelować do właściciela, aby podjął dalsze kroki w kierunku poprawy stanu obiektu. Burmistrz Piotr Płudowski zaznaczył, że jeśli problem dotyczy jedynie estetyki, miasto ma ograniczone możliwości działania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze