Remont w Łukowie wchodzi w finał. Na ul. Partyzantów, od świateł przy Wyszyńskiego, drogowcy wylewają nową masę bitumiczną. Wcześniej wymieniono krawężniki, poprawiono zjazdy i ułożono chodniki. Prace odbywają się pod ruchem, dlatego kierowcy muszą liczyć się z wolniejszą jazdą i ręcznym kierowaniem ruchem. Jeśli pogoda dopisze, wkrótce będzie równo i bez dziur.
Kierowcy krążący po Łukowie od rana widzą znajomy widok: pomarańczowe kamizelki, ciężki sprzęt i zapach świeżej nawierzchni. Na ulicy Partyzantów, dokładnie na odcinku od świateł przy Wyszyńskiego, drogowcy zaczęli wylewać nową masę. To moment, na który wielu z nas czekało z niecierpliwością, choć wiąże się on z postojem w korkach i uważnym obserwowaniem poleceń ekipy remontowej.

Całe to zamieszanie to finał większego planu, który ciągnie się od zeszłego roku. Chodzi o odświeżenie nie tylko Partyzantów, ale i Sienkiewicza. Zanim maszyny mogły w ogóle wyjechać na jezdnię, robotnicy musieli uporządkować otoczenie. Wymienili stare, wyszczerbione krawężniki, poprawili zjazdy do bram i ułożyli chodniki, po których w końcu da się normalnie przejść bez patrzenia pod nogi.
Z asfaltowaniem miało być szybciej, bo plan zakładał start prac jeszcze w marcu. Plany pokrzyżowały jednak decyzje Zarządu Dróg Miejskich. Urzędnicy nadzorujący całą operację uznali, że pewne elementy wymagają jeszcze poprawy przed finałem. Dopiero po dodatkowej wymianie krawężników, w środę 8 kwietnia, na drodze pojawił się ciężki sprzęt. To właśnie od tego dnia mieszkańcy muszą liczyć się z tym, że ruchem sterują bezpośrednio pracownicy firmy wykonawczej.

Dla osób codziennie dojeżdżających do centrum od strony Stanina czy Stoczka, te dni będą testem cierpliwości. Warto jednak zdjąć nogę z gazu i uzbroić się w spokój, bo nowa nawierzchnia bitumiczna to koniec z dziurami i zawieszeniem wystawionym na próbę przy każdym przejeździe. Drogowcy pracują pod ruchem, co oznacza, że ulica nie jest całkowicie zamknięta, ale jazda odbywa się znacznie wolniej niż zazwyczaj. Jeśli tylko pogoda nie spłata nam figla, wkrótce zapomnimy o trudach tego remontu, ciesząc się gładką drogą pod kołami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze