Uczniowie łukowskiego Zespołu Szkół nr 3 podejmują inicjatywę, która już od lat promuje pomaganie poprzez oddawanie krwi. Tym razem 23 dawców oddało prawie 12 litrów krwi, wykazując dojrzałość i odpowiedzialność. To przykład młodzieży, która nie boi się działać i zmieniać świata na lepsze.
W Zespole Szkół nr 3 im. Władysława Stanisława Reymonta w Łukowie znów polała się krew – tym razem po to, by ratować innych. W szkolnych murach przy Alei Kościuszki zorganizowano kolejną akcję krwiodawstwa, podczas której 23 uczniów oddało łącznie niemal 12 litrów krwi.
Tradycja pomagania w tej szkole trwa od lat i wciąga kolejne roczniki. Tak było i tym razem: na apel o udział w zbiórce odpowiedziało 40 młodych ludzi. Po szczegółowych badaniach lekarze dopuścili do oddania krwi 23 osoby – to właśnie oni zasiedli na fotelach dawców i pozwolili napełnić kolejne worki z bezcennym lekiem. Liczby pokazują jedno: w łukowskiej młodzieży drzemią empatia i gotowość do działania.
Odpowiedzialność za tę decyzję wzięli na siebie głównie pełnoletni uczniowie klas trzecich, czwartych i piątych. Każdy z nich przekazał 450 mililitrów swojej krwi. W zamian za ten wysiłek krwiodawcy otrzymali symboliczny „zastrzyk energii” w postaci słodkiego posiłku regeneracyjnego. Jak mówili uczestnicy, kilka tabliczek czekolady to miły dodatek, ale prawdziwą nagrodą było poczucie, że ich gest może uratować czyjeś zdrowie, a nawet życie.
Za kulisami całej akcji intensywnie pracowali uczniowie z klas 2TI oraz 3TŻ. To oni dbali o organizację, sprawny przepływ osób, wygodę czekających na swoją kolej kolegów i koleżanek oraz przyjazną atmosferę. Nad bezpieczeństwem przebiegu zbiórki i odpowiednią opieką nad młodzieżą czuwali nauczyciele: Katarzyna Zarzycka-Dmitruk, Joanna Gawłowicz oraz Paweł Zemło. Dzięki ich koordynacji szkolne korytarze zamieniły się na jeden dzień w miejsce pełne dobrej energii i realnej chęci pomocy mieszkańcom regionu.
Zebrana krew trafi teraz do szpitali, wprost do osób, które walczą o powrót do zdrowia. To namacalny dowód, że decyzja kilkudziesięciu uczniów z jednej łukowskiej szkoły może mieć wpływ na życie zupełnie nieznanych im ludzi. Dla tych, którzy jeszcze się wahają, przykład młodzieży z Zespołu Szkół nr 3 jest mocnym sygnałem: warto przełamać strach, bo ten „najcenniejszy dar” naprawdę ratuje życie i zdrowie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze