Nowy chodnik przy ulicy Partyzantów ma dwie duże dziury, które utrudniają przejście i parkowanie samochodów. Radny Sławomir Smolak interweniuje u burmistrza, aby te ubytki zostały zasypane i ułożona została równa kostka. Proponuje także przesunięcie planowanych drzew na teren przy szkole, dzięki czemu mieszkańcy zyskają bezpieczne miejsce do spacerów i parkowania.
Trwa przebudowa ulicy Partyzantów, a mieszkańcy i sprzedawcy łapią się za głowy. Radny Sławomir Smolak napisał do burmistrza pismo, w którym prosi o zasypanie dwóch dużych dziur w nowym chodniku. Chodzi o to, by ludzie mieli gdzie bezpiecznie zaparkować auto i pójść na zakupy, a planowane drzewa trafiły na trawnik pod pobliską szkołę.
Wszystko zaczęło się od sprzedawców z ulicy Partyzantów, którzy poprosili o pomoc, bo martwią się o swoich klientów. Radny Sławomir Smolak zwrócił się w tej sprawie do urzędu miasta w oficjalnym piśmie – interpelacji nr 2/2026. Problem dotyczy nowego chodnika przed sklepami. Zostawiono w nim dwa puste miejsca na ziemię. Radny cytuje w swoim piśmie, że są to po prostu niewypełnione otwory (dziury). To trochę tak, jakby przy układaniu dużej układanki na podłodze zabrakło kilku klocków. Zamiast równej drogi przed sklepami pojawiły się pułapki, w które łatwo wpaść, idąc choćby po poranne bułki.
Kiedyś miasto planowało w tych miejscach posadzić drzewa. Teraz te puste fragmenty chodnika bardzo przeszkadzają. Przejście jest utrudnione, klienci sklepów nie mają gdzie wygodnie zatrzymać samochodu. Dlatego Sławomir Smolak prosi burmistrza, by wyrwy zasypać i ułożyć tam równą kostkę. Wtedy chodnik stanie się wreszcie bezpieczny dla pieszych i wygodniejszy dla osób, które podjeżdżają na krótkie zakupy. To ważne dla właścicieli lokalnych sklepów, bo jeśli ludzie nie będą mieli gdzie zostawić auta, część z nich wybierze markety w innych miejscach.
Radny nie zamierza rezygnować z zieleni w mieście. Proponuje po prostu przesunięcie nasadzeń o 15–20 metrów. Jako nowe miejsce wskazuje duży trawnik obok szkoły. Dzięki temu drzewa i tak się pojawią, miasto pozostanie zielone, a sama ulica zyska dodatkowe miejsce do parkowania. To może wyraźnie ułatwić życie kierowcom z Łukowa i okolicznych wsi w czasie trwającego remontu, ktory już teraz daje im się we znaki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Z całym szacunkiem kilka metrów dalej jest ogromy parking gdzie można swobodnie zaparkować i podejść do sklepu. Parkowanie w tym miejscu to jakiś chory pomysl. Wsiadają później do samochodów nie patrzą czy ktoś jedzie ulicą, przy wyjeżdżaniu analogiczna sytuacja. A Ty się zastanawiaj czy wjedziesz komuś w drzwi czy zdążysz zahamować.
Z całym szacunkiem kilka metrów dalej jest ogromy parking gdzie można swobodnie zaparkować i podejść do sklepu. Parkowanie w tym miejscu to jakiś chory pomysl. Wsiadają później do samochodów nie patrzą czy ktoś jedzie ulicą, przy wyjeżdżaniu analogiczna sytuacja. A Ty się zastanawiaj czy wjedziesz komuś w drzwi czy zdążysz zahamować.