Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Łukowskiego wrócił temat stanu technicznego autobusów PKS Łuków. Radny Lucjan Szekalis przypomniał kilka zdarzeń z ostatnich lat – w tym pożary i inne incydenty drogowe – i poprosił o wyjaśnienie. Głos w sprawie zabrał prezes Tomasz Madoń, który uspokoił, że sytuacja jest opanowana, a spółka działa sprawnie, realizując codziennie około 400 kursów.
Do zdarzenia doszło 1 kwietnia po godzinie 9:00 na terenie hali remontowej PKS Łuków. W komorze silnika jednego z autobusów doszło do zwarcia instalacji elektrycznej, co spowodowało duże zadymienie.
Jak relacjonował Tomasz Madoń:
„Na hali remontowej doszło do spięcia instalacji elektrycznej w komorze silnikowej jednego z autobusów. Nastąpiło duże zadymienie i przy pomocy naszych gaśnic oraz będącego akurat na stacji diagnostycznej pojazdu OSP, mini pożar został szybko zlikwidowany. Samochód praktycznie nie został uszkodzony.”
Na miejsce skierowano dwa zastępy JRG Łuków oraz samochód operacyjny. Strażacy pracowali w aparatach ochrony dróg oddechowych i podali jeden prąd wody. Spaleniu uległa tylko komora silnika. Nikt nie ucierpiał.
W czasie obrad radny Lucjan Szekalis odniósł się do wcześniejszych incydentów:
„Ostatnio czytałem w internecie, że zapalił się autobus na hali w PKS-ie. Była akcja gaśnicza. I takie pytanie, co się dzieje z tymi autobusami? W jakim one są stanie? W 2023 roku był pożar autobusu w drodze z Łukowa do Garwolina, w 2022 – pożar w Burcu, w zeszłym roku koło urwało się od autobusu. Co się dzieje z tymi autobusami?”
W odpowiedzi prezes Tomasz Madoń przyznał, że pojedyncze zdarzenia mają miejsce, ale są one niegroźne i nie mają wpływu na bezpieczeństwo pasażerów.
„My realizujemy około 400 kursów dziennie, przewozimy tysiące pasażerów każdego dnia. Zdarzają się incydenty, ale – na szczęście – bez osób poszkodowanych. To normalna sytuacja przy użytkowaniu ponad 100 autobusów.”
Odnosząc się do wcześniejszych sytuacji, dodał:
„W Burcu nie doszło do pożaru, tylko do zadymienia, spowodowanego nieodbiciem szczęk hamulcowych. Takie sytuacje zdarzają się również w samochodach osobowych.”
Prezes spółki zaznaczył, że PKS Łuków sukcesywnie modernizuje swój tabor, jednak barierą są wysokie koszty.
„Nowy autobus kosztuje ponad milion złotych. Spółki nie stać na zakup 10 czy więcej pojazdów rocznie. Wkrótce pozyskamy nowy autobus turystyczny za około 2 miliony złotych – to pokazuje skalę wydatków.”
Na koniec zapewnił:
„Nic złego w spółce się nie dzieje – tabor jest nadzorowany, a zdarzenia są incydentalne.”
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!