Po odpowiedzi burmistrza Piotra Płudowskiego radny Bartłomiej Bryk złożył kolejną interpelację, ponawiając pytania o realizację obietnic wyborczych z programu „Nowy Plan dla Łukowa”. Tym razem domaga się rzeczowej i punktowej odpowiedzi w ustawowym terminie.
Radny Bartłomiej Bryk 12 maja ponownie wystąpił do burmistrza Piotra Płudowskiego z interpelacją. W piśmie podkreśla, że działa zgodnie z przepisami prawa – m.in. ustawą o samorządzie gminnym, Konstytucją RP i ustawą o petycjach – i że jego obowiązkiem jako radnego jest kontrolowanie działań organu wykonawczego miasta.
Odnosząc się do poprzedniej korespondencji, radny stwierdza: „Odpowiedź Pana Burmistrza z dnia 8 maja 2025 r. nie zawierała żadnych informacji merytorycznych (...). Burmistrz Miasta ma obowiązek odpowiedzieć na pytania radnego zgodnie z przepisami prawa.”
W piśmie ponawia pytania o realizację 12 punktów programu wyborczego „Nowy Plan dla Łukowa”, w tym: Centrum Zarządzania Kryzysowego, tereny pod budownictwo mieszkaniowe, linie autobusowe, strefę przemysłową, boisko nad zalewem, szkolne programy i inwestycje infrastrukturalne, defibrylatory AED, oraz harmonogram realizacji całego programu.
Radny prosi o wskazanie, które zadania zostały rozpoczęte, które są w planach, a które zostały zaniechane – wraz z uzasadnieniem.
W piśmie z 8 maja Piotr Płudowski zakwestionował formę poprzedniego wystąpienia radnego, twierdząc, że:
„Skierowane pismo nie jest ani interpelacją, ani zapytaniem, ani tym bardziej wnioskiem, a jedynie próbą nawiązania kontaktu epistolograficznego.”
Burmistrz zasugerował, że pytania radnego są spóźnione i powinny być zadawane w trakcie kampanii. Podkreślił również, że jego działania opierają się na poparciu udzielonym mu w wyborach przez 7480 mieszkańców, a styl pisma Bryka może budzić niepokój co do jego intencji:
„Stawanie na czele wspólnoty, nie będąc jej częścią, należy zaliczać do faryzejskiej moralności, która wzbudza we mnie daleko idącą niechęć.”
W najnowszym piśmie Bartłomiej Bryk odcina się od zarzutów o osobiste motywy. Zaznacza, że jego działania wynikają wyłącznie z mandatu radnego i konstytucyjnego prawa mieszkańców do informacji:
„Oczekiwanie przejrzystej informacji o działaniach podejmowanych przez burmistrza nie jest przywilejem politycznym, lecz konstytucyjnym prawem obywateli.”
Radny zapowiada, że oczekuje pełnej i konkretnej informacji na temat realizacji zobowiązań wyborczych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawo ! Konsekwentnie ,zgodnie z prawem...
burmiszczu pycha kroczy przed upadkiem
Brawo ! Konsekwentnie ,zgodnie z prawem...
burmiszczu pycha kroczy przed upadkiem