Artur Czubaszek, radny Miasta Łuków, po raz kolejny podejmuje działania w sprawie porzuconych samochodów na terenie miasta. Dzięki jego wcześniejszym interwencjom udało się już usunąć dwa wraki – z ul. Przemysłowej oraz ul. Ojców Pijarów. Tym razem apeluje do burmistrza Piotra Płudowskiego o pilne rozwiązanie problemu dwóch nieużywanych pojazdów blokujących miejsca parkingowe na osiedlach.
W oficjalnym piśmie Artur Czubaszek zwrócił się do burmistrza Piotra Płudowskiego z prośbą o podjęcie działań w sprawie usunięcia dwóch porzuconych samochodów. Pierwszy z nich, Renault Kangoo, od wielu lat stoi nieużywany na parkingu przy skrzyżowaniu ulic Księdza Stanisława Brzóski i 11-go Listopada. Jak wskazuje radny:
"Samochód jest nieużytkowany od kilku lat, ma urwane lusterko, zbite tylne światło, przebitą oponę, a na licznych elementach karoserii porośnięty jest mchem. Dodatkowo, po sprawdzeniu strony internetowej Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, okazuje się, że samochód prawdopodobnie nie posiada aktualnego ubezpieczenia OC."
Zaniedbany pojazd nie tylko szpeci okolicę, ale przede wszystkim zajmuje miejsce parkingowe, które mogłoby służyć mieszkańcom.
Drugi samochód, Fiat Panda, od miesięcy znajduje się na parkingu przy ul. Doktora Władysława Dmocha, naprzeciwko Niepublicznego Przedszkola Integracyjnego Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo. W piśmie do burmistrza czytamy:
"Samochód ten jest otwarty, a jego najbliższa okolica jest zaśmiecona i porośnięta mchem. Obecna sytuacja ogranicza parkowanie dla innych użytkowników tego popularnego miejsca handlowego."
Mieszkańcy okolicznych osiedli oraz klienci pobliskich sklepów zwracają uwagę na uciążliwości związane z porzuconym pojazdem.
To nie pierwszy raz, gdy Artur Czubaszek podejmuje działania w sprawie porzuconych aut. Dzięki jego wcześniejszym interwencjom udało się już usunąć dwa inne wraki – z ul. Przemysłowej oraz ul. Ojców Pijarów. Tym razem radny prosi burmistrza o szybkie podjęcie stosownych kroków:
"W związku z powyższym proszę o podjęcie stosownych czynności zmierzających do usunięcia przedmiotowych pojazdów, a także ustalenia ich właścicieli w celu obciążenia ich wszelkimi kosztami związanymi z usunięciem tych samochodów."
Radny podkreśla, że porządek na ulicach i parkingach to nie tylko kwestia estetyki, ale również komfortu życia mieszkańców.
Mieszkańcy osiedla Leona Klimeckiego oraz ulicy Doktora Władysława Dmocha z nadzieją oczekują, że ich apel – za pośrednictwem radnego – zostanie szybko wysłuchany.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze