Prawie 47 kilogramów wyciągniętych z wody ryb i bezapelacyjne, pierwsze miejsce na podium. Reprezentanci PZW Łuków zdominowali inaugurację Spławikowego Grand Prix Okręgu w Lublinie, nie dając rywalom najmniejszych szans. Nasi zawodnicy pokazali mistrzowską klasę, a jeden z nich otarł się o zwycięstwo z samym trenerem kadry narodowej.
W minioną niedzielę, 17 maja, Zalew w Lublinie stał się areną zaciętej walki 50 najlepszych moczykijów z całego regionu. Organizacją I tury zajęło się koło PZW Ryki „Czysta Woda” i trzeba przyznać, że postawili poprzeczkę niezwykle wysoko. Prawdziwy popis dali jednak reprezentanci Łukowa, którzy drużynowo po prostu zmiażdżyli system, inkasując zaledwie 6 punktów sektorowych.
Za plecami naszych mistrzów rozegrał się prawdziwy horror o stopnie na podium. Ekipy PZW Rybka Lublin, PZW Haczyk Lublin oraz Maver Rybka Lublin zdobyły solidarnie po 8 punktów. O ostatecznej kolejności decydowała każda, nawet najmniejsza ryba, a waga wskazała ostatecznie srebro dla Rybki i brąz dla Haczyka.
ZOBACZ: Znamy pełny program Dni Łukowa 2026. Dawid Kwiatkowski w Niedzielę o 21.
Łuków triumfował nie tylko jako zespół, bo w klasyfikacji indywidualnej nasi wędkarze zgotowali rywalom prawdziwy armagedon. Bartek Sobolewski dokonał rzeczy niemożliwej, wyciągając z wody ponad 20 kg ryb i wskakując na drugie miejsce podium. Do absolutnego triumfu zabrakło mu zaledwie 100 gramów! Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że Sobolewski przegrał ten mikroskopijny ułamek wyłącznie z Januszem Smalcem – obecnym trenerem reprezentacji Polski i... swoim osobistym selekcjonerem.
Kapitalny wynik zanotował też Mariusz Staniak (kapitan drużyny), który wyłowił ponad 16 kg ryb i zajął drugie miejsce w swoim podsektorze (10. lokata w generalce). Z kolei Mikołaj Sikora dorzucił do drużynowego worka ponad 10 kg, plasując się na 17. pozycji. Świetnie spisał się także startujący indywidualnie wiceprezes ds. sportu Tomasz Nieścior, który wywalczył wysokie, czwarte miejsce w zawodach.
ZOBACZ: ŁUKÓW. Wojownicy Maryi kultywują tradycję nabożeństw majowych przy lokalnych kapliczkach
Oficjalne podziękowania za perfekcyjne i profesjonalne przygotowanie imprezy płyną na ręce prezesa koła z Ryk, Marcina Wiśniewskiego. Ogrom pracy włożony w organizację turnieju na lubelskim zalewie ma być od teraz nowym wyznacznikiem jakości dla całego okręgu.
Łukowskie koło nie zwalnia jednak tempa i już teraz szykuje kolejną bombę, tym razem na własnym podwórku. Już jutro ruszają oficjalne zapisy na uwielbiane przez mieszkańców wydarzenie „Dzień dziecka z wędką”. Organizatorzy powoli odkrywają karty – wiemy już, że na Zalewie „Zimna Woda” pojawią się druhowie z OSP Świderki oraz ratownicy z łukowskiego WOPR-u, a to dopiero początek przygotowanych niespodzianek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze