Poczucie bezpieczeństwa to coś, o czym na co dzień rzadko myślimy, dopóki nagle nie staje się ono najważniejszą rzeczą na świecie. Mieszkańcy gminy Trzebieszów mogą teraz spać spokojniej, bo ich strażacy ochotnicy właśnie odebrali sprzęt, który w krytycznych chwilach może zadecydować o czyimś życiu. To nie są zwykłe zakupy, to potężny zastrzyk nowoczesności wart ponad 550 tysięcy złotych, sfinansowany z funduszy na ochronę ludności i obronę cywilną.
Największą zmianę odczują ratownicy, którzy ruszają prosto w ogień. Do ich rąk trafiło 41 nowych radiotelefonów Motorola. Brzmi to może technicznie, ale w praktyce oznacza koniec problemów z urwanym zasięgiem czy szumami w słuchawce podczas akcji. Osiem dużych urządzeń zamontowano w wozach bojowych, a 33 mniejsze sztuki strażacy będą nosić przy sobie. Dzięki temu dowódca, stojąc przed płonącym budynkiem, będzie słyszał każdego swojego człowieka tak wyraźnie, jakby stał tuż obok niego.
Wśród nowości znalazły się też dwa ogromne agregaty prądotwórcze na kółkach. Można o nich myśleć jak o wielkich elektrowniach, które można przywieźć wszędzie tam, gdzie nagle zgasło światło. Są one niezbędne, gdy trzeba oświetlić miejsce wypadku drogowego w środku nocy lub zasilić budynek, w którym akurat zabrakło prądu. Do tego strażacy dostali kamerę termowizyjną. To wyjątkowe urządzenie pozwala widzieć to, co dla ludzkiego oka pozostaje ukryte za gęstą ścianą dymu. Strażak patrzy w ekran i od razu wie, czy w pomieszczeniu ktoś leży lub gdzie dokładnie czai się źródło ognia pod podłogą.
Pomyślano również o miejscach, które w razie kryzysu mają stać się bezpieczną przystanią dla mieszkańców. Aż osiem obiektów, w tym szkoły i wiejskie świetlice w Celinach, Leszczance czy Wólce Konopnej, zyskało nowe możliwości zasilania. Jeśli w całej gminie zabraknie prądu, te budynki będą mogły działać dalej, dając ludziom ciepło i schronienie. To inwestycja w fundamenty naszego wspólnego bezpieczeństwa.
Podczas spotkania w urzędzie gminy, w którym uczestniczyli między innymi wicewojewoda Andrzej Maja oraz Andrzej Hryciuk, oficjalnie przekazano dokumenty potwierdzające te zakupy. Cała akcja pokazuje, że nowoczesna technologia w rękach dobrze wyszkolonych ludzi to najlepsza polisa ubezpieczeniowa dla lokalnej społeczności. Strażacy zyskali narzędzia, a mieszkańcy pewność, że pomoc przyjdzie szybciej i będzie skuteczniejsza niż kiedykolwiek wcześniej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze