To brzmi jak scenariusz absurdalnego filmu, ale wydarzyło się naprawdę na ulicach Włodawy. 31-letni obywatel Ukrainy uzbierał komplet drogowych "grzechów": wsiadł za kółko po pijaku, złamał dożywotni zakaz, był poszukiwany trzema listami gończymi, a auto nie miało nawet przeglądu. Pijacki rajd zakończył na drzewie, a policję wezwała... nowinka technologiczna.
Automatyczny "kapuś" w telefonie
Do zdarzenia doszło w poniedziałkową noc przy ulicy Młynarskiej we Włodawie. Luksusowe porsche wyleciało z drogi i z impetem przywaliło w drzewo. Gdy policjanci dotarli na miejsce, zastali jedynie mocno rozbity wrak. W środku i wokół auta nie było żywego ducha.
Mundurowi zjawili się tam jednak nieprzypadkowo. O wypadku powiadomił ich... iPhone pasażera. Urządzenie wykryło przeciążenie i silne uderzenie, po czym samoczynnie wykręciło numer alarmowy. Ponieważ z właścicielem nie było żadnego kontaktu, dyżurny bez wahania wysłał na miejsce patrol.
Szedł drogą, ledwo trzymając się na nogach
Policjanci natychmiast rozpoczęli przeczesywanie okolicy. Po chwili natknęli się na dwóch mężczyzn spacerujących wzdłuż szosy. Okazali się nimi kierowca i pasażer z rozbitego auta.
Za kierownicą porsche siedział 31-letni obywatel Ukrainy. Dmuchanie w alkomat dało porażający wynik – ponad 2 promile alkoholu w organizmie!
Prawdziwy rekordzista. Kartoteka pękała w szwach
Prawdziwy szok nastąpił jednak po sprawdzeniu danych kierowcy w policyjnym systemie. Mężczyzna miał na koncie wielokrotną jazdę na "podwójnym gazie" na terenie województwa dolnośląskiego i ciążył na nim dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów.
Co więcej, bezczelny pirat drogowy był poszukiwany aż trzema listami gończymi – uciekał przed odsiadką! Na koniec wyszło też na jaw, że porsche, którym urządził sobie rajd, w ogóle nie miało ważnych badań technicznych.
Z drogi prosto do celi
Mężczyzna trafił prosto do aresztu, a wrak na policyjny parking. Sąd Rejonowy we Włodawie, na wniosek policji i prokuratury, podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu 31-latka.
Za bezmyślność, złamanie zakazu i jazdę po alkoholu grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Najbliższe miesiące spędzi za kratami, więc z pewnością nieprędko znów wsiądzie za kółko.
Policja po raz kolejny kieruje mocny apel do wszystkich kierowców: alkohol, brawura i brak rozsądku na drodze to najprostsza prosta do tragedii. Jeśli siadasz za kierownicę – bądź trzeźwy!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze