To miał być spokojny, niedzielny wieczór na ulicach Międzyrzeca Podlaskiego. Zamiast tego policjanci musieli ściągać z drogi bezmyślnego pirata drogowego. 33-letni obywatel Kolumbii wsiadł za kółko osobowego renault po pijanemu i bez wymaganych uprawnień. Teraz nie dość, że grozi mu więzienie i słona kara finansowa, to polscy stróże prawa powiedzieli: dość! Mundurowi złożyli wniosek o jego natychmiastową deportację.
Dziwny styl jazdy na ulicy Łukowskiej
Do zdarzenia doszło w minioną niedzielę, tuż przed północą. Patrolujący miasto policjanci zwrócili uwagę na samochód marki Renault, który poruszał się ulicą Łukowską. Styl jazdy kierowcy od razu wzbudził ich poważne podejrzenia – auto jechało niepewnie, a manewry wskazywały na to, że za kierownicą może siedzieć osoba pod wpływem alkoholu. Mundurowi nie czekali i natychmiast zatrzymali pojazd do kontroli.
Ponad promil i brak dokumentów
Gdy funkcjonariusze podeszli do auta, ich przypuszczenia błyskawicznie się potwierdziły. Za kierownicą siedział 33-letni obywatel Kolumbii. Alkomat nie pozostawił żadnych złudzeń – badanie wykazało aż 1,3 promila alkoholu w jego organizmie!
Jakby tego było mało, podczas weryfikacji danych wyszło na jaw, że mężczyzna nie posiada prawa jazdy obowiązującego na terenie Unii Europejskiej. Pijany szofer został zakuty w kajdanki i trafił prosto do policyjnej celi, a jego auto odholowano na parking strzeżony.
Odsiadka, wysoka kara i bilet w jedną stronę!
33-latek usłyszał już zarzuty. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności. Sąd obligatoryjnie nałoży na niego także świadczenie pieniężne w wysokości co najmniej 5 tysięcy złotych. To jednak nie koniec jego poważnych kłopotów.
Policjanci z Międzyrzeca Podlaskiego uznali, że nie ma pobłażliwości dla cudzoziemców, którzy stwarzają zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego w Polsce. Przekazali 33-latka funkcjonariuszom Placówki Straży Granicznej w Białej Podlaskiej wraz z wnioskiem o wydanie decyzji o zobowiązaniu go do powrotu do kraju pochodzenia. Straż Graniczna prowadzi już postępowanie w tej sprawie. Wszystko wskazuje na to, że Kolumbijczyk pożegna się z Polską na długi czas.
Policja po raz kolejny apeluje o rozsądek na drodze. Wsiadając za kierownicę po alkoholu, odpowiadamy nie tylko za siebie, ale i za życie innych ludzi. W tym przypadku brawura i promile kosztowały kierowcę nie tylko wolność i finanse, ale też dalszy pobyt w naszym kraju.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze