Tłumaczył policjantom, że nie wypił ani kropli, a za obecność alkoholu w organizmie odpowiada rzadkie schorzenie, przez które jego ciało samo produkuje procenty. Sąd Okręgowy w Siedlcach nie dał jednak wiary niezwykłym tłumaczeniom kierowcy zatrzymanego w Łukowie i utrzymał w mocy wyrok skazujący.
Kierowca zatrzymany za jazdę w stanie nietrzeźwości w Łukowie próbował uniknąć odpowiedzialności karnej, tłumacząc obecność alkoholu w organizmie rzadką chorobą – syndromem fermentacji jelitowej. Jak ustalił portal Gazeta.pl (autor artykułu: Marcin Kozłowski), Sąd Okręgowy w Siedlcach ostatecznie utrzymał w mocy wyrok skazujący, uznając argumentację mężczyzny za niewiarygodną.
Do zatrzymania doszło w lipcu ubiegłego roku około godziny 7:30, podczas policyjnej akcji „Trzeźwy poranek”. Alkomat wykazał u kierującego najpierw 0,49, a następnie 0,50 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, co dwukrotnie przekraczało próg stanu nietrzeźwości. Wynik ten potwierdziła również analiza krwi.
Podczas interwencji mężczyzna twierdził, że jest w pełni zdrowy. Dopiero w trakcie procesu sądowego zaczął utrzymywać, że cierpi na tzw. zespół autobrowaru. Jest to rzadkie schorzenie, w którym układ pokarmowy w wyniku fermentacji spożytych węglowodanów samodzielnie wytwarza alkohol etylowy.
Zarówno Sąd Rejonowy w Łukowie, jak i Sąd Okręgowy w Siedlcach odrzuciły jednak tę linię obrony. Zwrócono uwagę, że oskarżony nie przedstawił żadnej dokumentacji medycznej potwierdzającej diagnozę ani wcześniej nie podejmował prób leczenia. Z tego powodu sądy odmówiły powołania biegłych z zakresu toksykologii i medycyny sądowej. Sąd drugiej instancji zaznaczył, że do dopuszczenia takiego dowodu nie wystarczy samo subiektywne przekonanie oskarżonego, jeśli nie zostało ono w żaden sposób uprawdopodobnione.
Wyrok pierwszej instancji pozostał w mocy. Mężczyzna został ukarany grzywną w wysokości 6 tysięcy złotych, 4-letnim zakazem prowadzenia pojazdów mechanicznych, nakazem zapłaty 5 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, a także pokryciem kosztów sądowych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze