To była noc, której mieszkańcy gminy Kamionka długo nie zapomną. Gdy wszyscy kładli się spać, potężny ogień zaczął trawić warsztat samochodowy, zamieniając go w śmiertelną pułapkę. Kiedy strażacy opanowali żywioł, w środku dokonali makabrycznego odkrycia. Znaleźli ciało mężczyzny. Czy musiał zginąć w tak straszny sposób?
Sceny jak z najgorszego koszmaru rozegrały się wczorajszej nocy pod Lubartowem. Była godzina 23:30, gdy ciszę przerwały wycia syren i trzask pękającego pod wpływem temperatury metalu. W jednej z miejscowości gminy Kamionka ogień opanował warsztat samochodowy. Czerwone jęzory płomieni widoczne były z daleka, a gęsty, gryzący dym dusił każdego, kto próbował podejść bliżej.
Ratownicy ruszyli do walki z żywiołem, mając nadzieję, że budynek jest pusty. Niestety, los okazał się bezlitosny. W jednym z pomieszczeń, pośród dymu i osmalonych ścian, strażacy natknęli się na przerażający widok. Na podłodze leżały zwłoki mężczyzny. Na ratunek było już za późno. Śmierć przyszła w ciemnościach, pośród ryczącego ognia.
Widok, jaki zastali śledczy po ugaszeniu pożaru, rozdziera serce. Wnętrze warsztatu, który dla kogoś był miejscem ciężkiej, uczciwej pracy, przypomina teraz cmentarzysko złomu. Ogień nie miał litości – doszczętnie zniszczył dwa samochody osobowe i auto dostawcze. To, co właściciel budował latami, zamieniło się w kupę popiołu w zaledwie kilka chwil. Straty są gigantyczne, ale to nic w porównaniu z tragedią rodziny, która straciła bliską osobę.
Dlaczego doszło do tej niewyobrażalnej tragedii? Czy to nieszczęśliwy wypadek, zwarcie instalacji, a może ktoś „pomógł” przeznaczeniu? Na te pytania muszą teraz odpowiedzieć śledczy. Przez wiele godzin na miejscu pracowali policyjni technicy i prokurator, zabezpieczając każdy ślad.
– Ciało mężczyzny zostało zabezpieczone do badań sekcyjnych, które pomogą ustalić dokładną przyczynę zgonu – informuje podkomisarz Jagoda Maj z lubartowskiej policji.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze