Podczas ostatniej sesji rady miasta wrócił temat budowy parku kieszonkowego przy ulicy Krasińskiego. Radny Bartłomiej Bryk pytał, czy odbyło się zapowiadane wcześniej spotkanie z mieszkańcami, którzy zgłaszali obawy dotyczące bezpieczeństwa i spokoju w sąsiedztwie planowanej inwestycji.
– „Mam pytanie, jeśli chodzi o park kieszonkowy na ulicy Krasińskiego. Na którejś właśnie z wiosennych sesji pan burmistrz zapowiedział spotkanie z mieszkańcami ulicy, podczas którego będzie mógł pan uspokoić ich, jeśli chodzi o ich obawy w kontekście miru domowego i bezpieczeństwa. Czy pan burmistrz może powiedzieć, czy takie spotkanie miało miejsce?” – pytał radny Bartłomiej Bryk.
Burmistrz Piotr Płudowski odpowiedział, że konsultacje zostaną przeprowadzone w najbliższym czasie.
– „To spotkanie będzie [...] Informacja będzie na tyle powszechna i dostępna, że i Państwa radnych również o takim spotkaniu poinformujemy i zapraszam już dzisiaj” – zadeklarował.
Do wypowiedzi burmistrza odniósł się również zastępca burmistrza Mateusz Popławski:
– „Spotkanie w sprawie parków kieszonkowych nie mogło odbyć się wcześniej w wakacje, ponieważ dopiero w zeszłym tygodniu cyfrowo została podpisana umowa na to zadanie. W tym momencie jest uzupełniana dokumentacja techniczna PFU. Będzie jeszcze okazja, aby skonsultować to wszystko z mieszkańcami i uspokoić ich, że to, co tam się zadzieje, będzie tylko i wyłącznie dla naszego wspólnego dobra”.
Budowa parku kieszonkowego przy ulicy Krasińskiego jest częścią wartej ponad 9 mln zł inwestycji zielono-niebieskiej infrastruktury, współfinansowanej z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Leonard już wam nie pomoże i nie bedzie zgłaszał pijaków w parku kieszonkowym. Odium syfu spadnie na pomysłodawcę. Mieszkańcy wypowiedzą się na etapie wyborów co im włodarz zafundował pod domem.
Co tak mina burmistrza na fotografii się zmieniła?
Leonard już wam nie pomoże i nie bedzie zgłaszał pijaków w parku kieszonkowym. Odium syfu spadnie na pomysłodawcę. Mieszkańcy wypowiedzą się na etapie wyborów co im włodarz zafundował pod domem.
Co tak mina burmistrza na fotografii się zmieniła?