To się nie mieści w głowie! Wyrafinowany oszust wykorzystał najczystsze uczucie 85-letniej staruszki, by napchać sobie kieszenie. Przez telefon usłyszała, że jej córka miała wypadek i tylko góra pieniędzy może ją uratować. Przerażona matka oddała wszystko, co miała. A bezwzględny typ? Za te pieniądze pławił się w luksusach!
Wyobraźcie sobie ten moment. Spokojny dzień w Radzyniu Podlaskim przerywa dzwonek telefonu. W słuchawce głos „urzędnika” sączy jad: „Pani córka spowodowała wypadek! Jest ranna, trwa operacja! Potrzeba fortuny na kaucję, inaczej pójdzie za kraty!”. Serce 85-letniej pani Marii (imię zmienione) niemal pękło z bólu. Nie wahała się ani sekundy. Dla swojego dziecka matka zrobi wszystko!
Seniorka drżącymi rękami wyciągnęła z szafy zawiniątko. To było 60 tysięcy złotych – kwota, za którą przeciętny emeryt mógłby godnie żyć przez lata! Gdy do jej drzwi zapukał 55-letni elegancki mężczyzna, była pewna, że to wybawca. Oddała mu każdą złotówkę, wierząc, że kupuje wolność i zdrowie swojemu dziecku. Nie wiedziała, że właśnie karmi ludzką hienę!
Kryminalni z Radzynia Podlaskiego nie dali za wygraną. Dopadli drania w Skierniewicach. I co zobaczyli? Ten bezduszny człowiek używał aż trzech luksusowych samochodów wartych blisko 170 tysięcy złotych! Podczas gdy polscy emeryci liczą każdy grosz w kolejce po chleb, ten typ woził się autami za majątek, prawdopodobnie kupionymi za krzywdę innych staruszków. Policja znalazła u niego gruby plik gotówki – ponad 6 tysięcy złotych i ponad
1200 euro.
Bestia w ludzkiej skórze trafiła już za kraty na trzy miesiące. Śledczy podejrzewają, że ten „biznesmen od siedmiu boleści” grasował w całym kraju, niszcząc życie wielu innym seniorom. Teraz grozi mu 8 lat więzienia. Czy to wystarczająca kara za złamanie serca 85-latki? Dla nas to i tak za mało!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pani chciała "uchronić" córkę przed sprawiedliwością? Nieładnie
Pani chciała "uchronić" córkę przed sprawiedliwością? Nieładnie