Dane są alarmujące – powiat łukowski znalazł się na ostatnim miejscu w województwie lubelskim pod względem obowiązkowych szczepień ochronnych dzieci i młodzieży. Zdaniem ekspertów to realne zagrożenie dla zdrowia publicznego. Problem narasta, a sanepid szykuje spis powszechny szczepień.
Podczas sesji Rady Powiatu Łukowskiego, w punkcie dotyczącym oceny stanu sanitarnego za 2024 rok, Danuta Pikulska z Państwowego Powiatowego Inspektoratu Sanitarnego w Łukowie nie ukrywała zaniepokojenia.
– „Nasza ocena stanu sanitarnego została opracowana bardzo szczegółowo i jest dostępna publicznie. Ale chciałabym zwrócić uwagę na problem, z którym musimy się zmierzyć – dramatycznie niski poziom wyszczepienia dzieci i młodzieży w naszym powiecie” – powiedziała.
Z danych wojewódzkich wynika, że powiat łukowski uplasował się na ostatnim miejscu w regionie.
– „Obawiam się, że gdyby te statystyki były opracowane w skali kraju, zajęlibyśmy jedno z końcowych miejsc. To stwarza zagrożenie nie tylko dla dzieci, ale też dla osób z chorobami współistniejącymi, które nie mogą się szczepić – dla nich to może być zagrożenie życia” – zaznaczyła Pikulska.
W ostrych słowach sytuację skomentował Karol Ciołek, przewodniczący rady powiatu i dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 w Łukowie:
– „Potwierdzam słowa pani z sanepidu. W mojej placówce, kiedy była akcja szczepień przeciw HPV, rozesłaliśmy zawiadomienia do około 600 rodziców. Zaszczepiło się pięcioro dzieci. Tragedia, naprawdę. A mówimy przecież o szczepieniach obowiązkowych, które każdy z nas kiedyś przeszedł” – mówił.
– „W większości byliśmy szczepieni jako dzieci. Nikomu nic się nie stało, a dzięki temu społeczeństwo było chronione. To podstawy bezpieczeństwa epidemiologicznego” – dodał.
Głos zabrał również radny Andrzej Wisiński, nie kryjąc emocji:
– „Nie rozumiem tego świata. Dzieci są dzisiaj chronione przed wszystkim, bo matka nie może patrzeć, jak ktoś ukłuje dziecko igłą? A potem te dzieci nie są przygotowane do życia. To nie jest troska – to bandytyzm!” – mówił dosadnie.
– „Jeżeli ktoś świadomie stwarza zagrożenie dla innych, powinien mieć tego świadomość. To jest obowiązek wobec społeczeństwa. W Chinach, jak ktoś przychodzi chory, to go zamykają. A u nas się to akceptuje” – kontynuował.
Podczas obrad Rady Powiatu Łukowskiego, w kontekście alarmującego raportu sanitarnego za 2024 rok, radna Agata Zabielska, dyrektorka Przedszkola nr 2 w Łukowie, podniosła kwestię egzekwowania prawa wobec rodziców uchylających się od szczepień:
– „Jeżeli szczepienia są obowiązkowe, to czemu rodzice unikający ich nie ponoszą konsekwencji? Powinni być karani grzywną. Kto odpowiada za to, żeby ich zdyscyplinować? Czy takie działania w ogóle są podejmowane?” – zapytała radna.
Odpowiedzi udzieliła Danuta Pikulska z Państwowego Powiatowego Inspektoratu Sanitarnego w Łukowie:
– „Każdy punkt szczepień zgłasza nam dzieci, których rodzice uchylają się od szczepień. Takich zgłoszeń mamy mnóstwo. Prowadzimy postępowania wyjaśniające – jeśli nie ma przeciwwskazań medycznych, a rodzic ewidentnie uchyla się od szczepienia, kierujemy tytuł wykonawczy do województwa” – tłumaczyła.
W przeszłości sprawy te trafiały do Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie, dziś przejmuje je Lubelski Inspektor Sanitarny, który prowadzi dalsze czynności egzekucyjne. Jednak jak podkreśliła Pikulska, cała procedura jest żmudna i może trwać nawet rok:
– „Rodzice mogą zaszczepić dziecko w międzyczasie lub nadal się uchylać. Nawet jeśli sprawa trafi do sądu, to proces trwa. Działania są, ale są bardzo rozciągnięte w czasie i niestety niewystarczająco skuteczne” – przyznała.
Karol Ciołek, przewodniczący rady i dyrektor szkoły, skomentował to krótko i dosadnie:
– „Skuteczność praktycznie żadna. Państwo musi się zmagać z przypadkami, które nie kończą się żadnym szybkim efektem. Biurokracja zamiast działania” – ocenił.
Z danych Państwowej Inspekcji Sanitarnej w Łukowie wynika, że w 2024 roku:
zgłoszono 2168 przypadków chorób zakaźnych,
odnotowano 22 zachorowania na gruźlicę,
wzrosła liczba zachorowań na krztusiec, także wśród osób zaszczepionych,
zaobserwowano więcej przypadków płonicy,
odnotowano mniej zgonów z powodu COVID-19.
Jak podkreśla Pikulska, nadzór epidemiologiczny nie może działać skutecznie bez współpracy placówek medycznych i zgłaszania przypadków chorób zakaźnych przez lekarzy.
– „Nadzór nad chorobami zakaźnymi pozwala na szybkie reagowanie, ale bez zaangażowania środowiska lekarskiego oraz współpracy z mieszkańcami nie jesteśmy w stanie powstrzymać zagrożeń” – zaznaczyła.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Radna Zabielska karałaby rodziców za brak szczepień ale czy wzięłaby odpowiedzialność za niepożądane powikłania poszczepienne??? Przedszkolanka wypowiada się w temacie medycznym nie mając żadnych kwalifikacji z zakresu medycyny. Ciekawe jaką byłaby jej reakcja jakby szewc lub mleczarz chciał ją karać za to, że źle opiekuje się przedszkolakami. Może tak Radna pochwaliłaby się jakimś konkretnym działaniem na rzecz wyborców a nie tylko wymądrzać się w temacie medycyny i brać udział w imprezach RPP na pokaz. Łatwo bawić się na koszt społeczeństwa za wysoką dietę
Zgadzam się bo nieświadomie skrzywdziłam trójkę swoich dzieci jedno zmarło drugie jest upośledzone do końca życia choć urodziło się zdrowe i do roku prawidłowo się rozwijało trzecie też upośledzone ale w lżejszym stopniu po szczepieniu 3 w 1 niż jak synek 6 w 1 czwartego nie mam zamiaru szczepić lepiej karę zapłacić nisz zdrowie stracić
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Szczepienia powinny być dobrowolne a nie przymusowe! Skoro szczepionki są skuteczne to osoby zaszczepione nie powinny się bać! A jeśli są nie skuteczne to powinny się bać co sobie dały wpuścić do organizmu zgodnie z zasadą chcącemu nie dzieje się krzywda. Terroryzowanie ludzi i straszenie, że muszą się zaszczepić jest kretynizmem. To właśnie jest bandytyzm! Osoby zaszczepione nie mają gwarancji, że nie wystąpią odczyny poszczepienne i nie znają dokładnych składów szczepionek tak aby być pewne, że są bezpieczne.
„Potwierdzam słowa pani z sanepidu. W mojej placówce, kiedy była akcja szczepień przeciw HPV, rozesłaliśmy zawiadomienia do około 600 rodziców. Zaszczepiło się pięcioro dzieci. Tragedia, naprawdę. A mówimy przecież o szczepieniach obowiązkowych, które każdy z nas kiedyś przeszedł” – mówił. – „W większości byliśmy szczepieni jako dzieci. Nikomu nic się nie stało, a dzięki temu społeczeństwo było chronione. To podstawy bezpieczeństwa epidemiologicznego” – dodał. Pan dyrektor chyba pomylił się z powołaniem. Od kiedy to placówka szkolna ma za zadanie przeprowadzać akcje szczepienie, to jest w kompetencji kadry nauczycielskiej? Pan dyrektor szkoły podstawowej w Łukowie powinien się doinformować i porównać kalendarz szczepień swój i obecny. Teraz w dzieci wstrzykiwać chcą szczepionki co 6 tygodni i kilka jednocześnie, w dodatku wbrew standardom bezpieczeństwa, bez wykluczenia przeciwwskazań, nadwrażliwości na składniki szczepionek itp. W naszym kraju nie ma dobrowolności, bo jak odmawiasz poddania się szczepieniom, to cię chcą przymusić karą finansową. W innych krajach nie ma przymusu. Jak coś jest dobre to taki produkt nie potrzebuje reklamy i nagonki. Każdy człowiek rodzi się wolny i ma prawo decydować o tym co jest dla niego dobre a co nie.
Wprowadzić jak w Japoni nie przyjmujesz szczepionek obowiązkowym nie wykonujesz badaniń profilaktycznych narzuconych przez państwo płacisz zwiększoną składkę zdrowotną. Wprowadzić w Polsce jak najszybciej.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Radna Zabielska karałaby rodziców za brak szczepień ale czy wzięłaby odpowiedzialność za niepożądane powikłania poszczepienne??? Przedszkolanka wypowiada się w temacie medycznym nie mając żadnych kwalifikacji z zakresu medycyny. Ciekawe jaką byłaby jej reakcja jakby szewc lub mleczarz chciał ją karać za to, że źle opiekuje się przedszkolakami. Może tak Radna pochwaliłaby się jakimś konkretnym działaniem na rzecz wyborców a nie tylko wymądrzać się w temacie medycyny i brać udział w imprezach RPP na pokaz. Łatwo bawić się na koszt społeczeństwa za wysoką dietę
Zgadzam się bo nieświadomie skrzywdziłam trójkę swoich dzieci jedno zmarło drugie jest upośledzone do końca życia choć urodziło się zdrowe i do roku prawidłowo się rozwijało trzecie też upośledzone ale w lżejszym stopniu po szczepieniu 3 w 1 niż jak synek 6 w 1 czwartego nie mam zamiaru szczepić lepiej karę zapłacić nisz zdrowie stracić
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.