To był spokojny początek dnia, który w jednej chwili zamienił się w niebezpieczne zdarzenie. W czwartek, 6 sierpnia, o godzinie 5:44 rano służby otrzymały pilne zgłoszenie o pożarze w jednym z budynków mieszkalnych przy ulicy Ławeckiej w Łukowie. Na miejsce natychmiast ruszyły trzy zastępy strażaków, policja oraz Zespół Ratownictwa Medycznego.
Płomienie pojawiły się w kuchni. Jak przekazał mł. bryg. Mariusz Małecki, zastępca komendanta powiatowego PSP w Łukowie, zapaliła się sucha frakcja odpadów składowana w pobliżu okna.
Sytuacja wyglądała groźnie, ale domownicy nie stracili głowy. Zanim pierwsze syreny zaalarmowały okolicę, mieszkańcy sami podjęli próbę dogaszania ognia. To właśnie ich przytomna i szybka reakcja zapobiegła rozprzestrzenieniu się płomieni na pozostałą część mieszkania.
Kiedy ratownicy z łukowskiej JRG dotarli na miejsce, zajęli się dokładnym zabezpieczeniem budynku. Zadymione pomieszczenia zostały przewietrzone i sprawdzone przy użyciu kamery termowizyjnej, aby wykluczyć ukryte zarzewia ognia. Strażacy użyli też czujnika wielogazowego, by upewnić się, że w powietrzu nie ma groźnych substancji.
Obok działań technicznych strażacy wykazali się wielką empatią – otoczyli opieką i wsparciem psychicznym dzieci przebywające w domu, dla których cała sytuacja była ogromnym stresorem. Bezpieczeństwo na miejscu akcji pomagał zabezpieczać również patrol policji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze