Reklama

DRAMAT NAD ŻWIROWNIĄ! Jedno ciało wyłowione, drugi mężczyzna zniknął pod wodą. Czarna seria w Berezie!

To miało być chłodne orzeźwienie w upalny wieczór, a zamieniło się w prawdziwy koszmar. W ciągu zaledwie godziny woda na żwirowni w miejscowości Bereza pochłonęła dwóch mężczyzn. Dla 47-latka pomoc nadeszła za późno – jego ciało wyłowili nurkowie. Od samego rana trwa wyścig z czasem i dramatyczne poszukiwania drugiego z pływaków, 30-letniego mieszkańca Radzynia Podlaskiego.

 

Do tych przerażających zdarzeń doszło w środowe popołudnie i wieczór (5 sierpnia) na popularnej wśród lokalnych mieszkańców żwirowni w Berezie (pow. bialski). Dyżurny miedzyrzeckiej policji odebrał dwa niemal identyczne, mrożące krew w żyłach zgłoszenia.\

 

Od tragedii do tragedii w kilkadziesiąt minut

Tylko godziny dzieliły dwa osobne dramaty na tym samym zbiorniku wodnym:

  • Tuż po godzinie 20:00 policja otrzymała pierwszą informację. Mężczyzna wszedł do wody i nagle zniknął pod jej taflą na oczach świadków.

  • Przed godziną 21:00 wpłynął kolejny dramatyczny telefon. W tym samym miejscu pod wodę poszedł drugi pływak.

    Reklama

Na miejsce natychmiast skierowano wszystkie służby: patrol policji, strażaków oraz Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wodno-Nurkowego.

Wyłowili ciało zaledwie 10 metrów od brzegu

Dla pierwszego z mężczyzn nie było już ratunku. Nurkowie, którzy przeczesywali dno żwirowni, zaledwie 10 metrów od brzegu natrafili na zwłoki. Zmarły to 47-letni mieszkaniec gminy Międzyrzec Podlaski.

Wciąż nie ma natomiast przełomu w sprawie drugiego poszkodowanego. W czwartek, 6 sierpnia, od rana wznowiono akcję poszukiwawczą na szeroką skalę. Służby przeczesują dno akwenu w poszukiwaniu 30-letniego mieszkańca Radzynia Podlaskiego.

Reklama

Pamiętajmy! Dzikie kąpieliska to śmiertelna pułapka!

Żwirownie i wyrobiska to jedne z najbardziej niebezpiecznych miejsc do kąpieli. Dno potrafi tam opadać gwałtownie o kilka metrów, a zimne prądy powodują nagłe skurcze. Służby po raz kolejny apelują o rozsądek.

Pamiętajmy, że woda to żywioł. Zachowujmy czujność i dbajmy o bezpieczeństwo swoje i innych. Korzystajmy tylko ze strzeżonych kąpielisk. Pamiętajmy, że dno może być nierówne i niebezpieczne. Nie wchodźmy do wody po alkoholu i sprawujmy stały nadzór nad kąpiejącymi się dziećmi – przypomina aspirant Katarzyna Gągolińska z policji.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 06/08/2026 16:04
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości