Nocne poszukiwania 45-latki ze Stoczka Łukowskiego. Policja i strażacy przeczesywali teren, a kobietę odnalazł po służbie wracający do domu policjant.
Kilkanaście minut po północy, w nocy z 1 na 2 sierpnia, służby z powiatu łukowskiego zostały poderwane na nogi. W Stoczku Łukowskim zaginęła 45-letnia kobieta. Zgłoszenie brzmiało na tyle niepokojąco, że do akcji natychmiast ruszyli zarówno policjanci, jak i okoliczne straże pożarne.
W teren ruszyli ratownicy z JRG Łuków oraz druhowie z OSP Stoczek Łukowski, OSP Zgórznica i OSP Jedlanka. Strażacy i policjanci krok po kroku przeczesywali wytypowany obszar. Mimo szybkiej mobilizacji i nocnych poszukiwań, w pierwszym rejonie działań nie udało się natrafić na ślad zaginionej.
Przełom przyniósł przypadek i czujność po godzinach. Jak przekazał podinspektor Andrzej Dudzik z KPP w Łukowie, 45-latkę w jednej z pobliskich miejscowości wypatrzył łukowski policjant, który po skończonym dyżurze wracał prywatnym samochodem do domu.
Funkcjonariusz natychmiast zareagował i zaopiekował się kobietą. Cała i zdrowa trafiła bezpiecznie pod opiekę rodziny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze