Historyczny dworzec kolejowy przechodzi gruntowną metamorfozę. W połowie 2027 roku otworzy się w nim sala widowiskowa na 300 miejsc oraz nowoczesna przestrzeń dla podróżnych. To efekt współpracy miasta z PKP, która ma ożywić zabytek i stworzyć nowe centrum kultury.
Trwa zaawansowany remont zabytkowego dworca PKP. Zgodnie z planem prace zakończą się w połowie 2027 roku. W odnowionym budynku powstanie nowoczesna sala widowiskowa na 300 osób. Obiektem będzie zarządzał Łukowski Ośrodek Kultury. O postępach w rewitalizacji poinformował burmistrz Piotr Płudowski po wizycie na placu budowy.
Inwestycję realizują Polskie Koleje Państwowe S.A. Projekt jest możliwy dzięki partnerstwu z Miastem Łuków. Po zakończeniu remontu samorząd wynajmie znaczną część powierzchni dworca na cele kulturalne.
„Ta rewitalizacja jest możliwa dzięki partnerstwu PKP z miastem” – podkreślił burmistrz Piotr Płudowski. W czwartek, 31 lipca, ocenił on postęp robót w towarzystwie przedstawicieli kolei oraz generalnego wykonawcy, firmy Taxon. „Bardzo czekamy na tę salę widowiskową. Będą mogły się w niej odbywać koncerty i spektakle, których w Łukowie bardzo potrzeba” – dodał.
Ekspertyza techniczna budynku wypadła pomyślnie. Mimo bliskości torów i drgań, konstrukcja obiektu jest w dobrym stanie. Potwierdził to burmistrz, który zaznaczył, że fundamenty nie wykazują oznak zmęczenia. W ramach prac zabezpieczających zostały one dodatkowo osłonięte specjalnymi płytami tłumiącymi wibracje. Obecnie prace koncentrują się na elewacji od strony centrum miasta.
Budynek dworca w Łukowie to ważny zabytek. Został wzniesiony w czasach carskich, gdy Polska znajdowała się pod zaborami. Dzięki modernizacji obiekt odzyska dawny blask i zyska nowe funkcje. Oprócz obsługi podróżnych stanie się miejscem wydarzeń kulturalnych dla mieszkańców.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dzień bez Płudowskiego w mediach to dzień stracony. Ileż on robi, jak się zaharowuje dla tego miasta. Gdyby nie on to by bylo ściernisko a tak zaraz bedzie tu Sanfrancisco! Jest taki wierszyk, ktory znam z dziecinstwa: Samochwała. Pewnie w dzieciństwie był niedoceniany i niechwalony a teraz próbuje to nadrobić. Normalnie aż żal patrzeć.
Dzień bez Płudowskiego w mediach to dzień stracony. Ileż on robi, jak się zaharowuje dla tego miasta. Gdyby nie on to by bylo ściernisko a tak zaraz bedzie tu Sanfrancisco! Jest taki wierszyk, ktory znam z dziecinstwa: Samochwała. Pewnie w dzieciństwie był niedoceniany i niechwalony a teraz próbuje to nadrobić. Normalnie aż żal patrzeć.