Nowy rok szkolny w Szkole Podstawowej nr 5 w Łukowie rozpoczął się od zmian na najwyższym szczeblu. Po latach pracy na stanowisku dyrektora, Iwona Kmieć ustąpiła miejsca Danielowi Lontemu, który został wybrany w wyniku przeprowadzonego konkursu.
2 września to data, na którą z niecierpliwością czekają uczniowie, rodzice oraz nauczyciele w całej Polsce.
W Szkole Podstawowej nr 5 im. gen. Władysława Sikorskiego w Łukowie tegoroczne rozpoczęcie roku szkolnego miało szczególnie uroczysty charakter, nie tylko z powodu powrotu uczniów do szkolnych ławek, ale także ze względu na ważne zmiany kadrowe. Po wielu latach pracy dyrektor Iwona Kmieć przekazała pałeczkę swojemu następcy – Danielowi Lontemu.
Podczas uroczystości inauguracyjnej, która odbyła się na terenie szkoły, nie zabrakło momentów pełnych wzruszeń i podziękowań. Byłej dyrektor, Iwonie Kmieć, dziękowano za jej wieloletni wkład w rozwój placówki. Jej praca na stanowisku dyrektora była okresem dynamicznych zmian, które znacząco wpłynęły na jakość edukacji w SP nr 5. Wśród licznych zaszczytnych gości obecnych na wydarzeniu znaleźli się burmistrz Łukowa Piotr Płudowski oraz przewodniczący rady miasta Artur Czubaszek. W uroczystości uczestniczyli także radni Bartłomiej Bryk, Zygmunt Celiński oraz Paweł Stoga.
Przypomnijmy, że Daniel Lonty, który od 1 września 2024 roku objął funkcję dyrektora, został wybrany na to stanowisko w wyniku konkursu ogłoszonego przez burmistrza.
Daniel Lonty to nauczyciel z doświadczeniem zdobytym w Szkole Podstawowej nr 2. Przedstawił komisji konkursowej swoją wizję rozwoju placówki, która spotkała się z jednogłośnym poparciem. Burmistrz Piotr Płudowski powierzył mu zarządzanie szkołą na okres pięciu lat.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komisja wcale nie mówiła jednym głosem, a Kmieć do konkursu nie została dopuszczona przez komisję, Lonty był jedynym dopuszczonym kandydatem.
A co to za panie z kwiatami stojące za siedzącymi dygnitarzami - mężczyznami, nie mopgli kobietom ustąpić miejsca?
Komisja wcale nie mówiła jednym głosem, a Kmieć do konkursu nie została dopuszczona przez komisję, Lonty był jedynym dopuszczonym kandydatem.
A co to za panie z kwiatami stojące za siedzącymi dygnitarzami - mężczyznami, nie mopgli kobietom ustąpić miejsca?