Reklama

Nowy basen w Łukowie: Burmistrz wyjaśnia, skąd wzięła się tak niska cena

Budowa nowej pływalni w Łukowie wchodzi w decydującą, choć dość nieoczekiwaną fazę. Po miesiącach przygotowań i projektowania, które wypełniły ubiegły rok, luty przyniósł urzędnikom twardy orzech do zgryzienia. Podczas otwarcia ofert przetargowych okazało się, że różnica między propozycjami wykonawców jest ogromna i sięga aż piętnastu milionów złotych. To sytuacja, która z jednej strony daje nadzieję na potężne oszczędności w miejskiej kasie, z drugiej zaś zmusza do postawienia pytania o realność tak taniej budowy.

 

W ratuszu liczono się z wydatkiem rzędu 50 milionów złotych. Tymczasem najkorzystniejsza oferta, złożona przez firmę Texon, opiewa na 34 miliony złotych brutto. Druga z branych pod uwagę firm wyceniła swoje usługi znacznie bliżej założeń miasta, bo na 49 milionów złotych. Tak duży dystans cenowy sprawił, że prawo zamówień publicznych nakazuje teraz dokładne prześwietlenie tańszej propozycji pod kątem rażąco niskiej ceny.

Burmistrz Piotr Płudowski w rozmowie podczas audycji "Porozmawiajmy o Łukowie" studzi emocje, choć nie kryje zaciekawienia takim obrotem spraw. Zauważa, że Texon nie jest nowicjuszem na lokalnym rynku, ponieważ firma ta prowadzi już prace przy modernizacji łukowskiego dworca PKP. Według zapewnień włodarza to przedsiębiorstwo z dużym doświadczeniem, które buduje podobne obiekty w całym kraju. Urząd czeka teraz na szczegółowe uzasadnienie kosztorysu, które ma wpłynąć do 6 marca. Wykonawca musi czarno na białym udowodnić, że potrafi postawić nowoczesny basen bez cięcia kosztów na jakości materiałów czy bezpieczeństwie konstrukcji.

Reklama

Podobny scenariusz miasto przerabiało już przy budowie żłobka i przedszkola przy ulicy Ostrobramskiej. Tam również wygrała oferta znacznie niższa od przewidywań, a mimo to prace idą sprawnie i budynek jest już w dużej mierze gotowy. Jeśli i tym razem wyjaśnienia firmy okażą się przekonujące, Łuków zyska nowoczesny obiekt sportowy za cenę, o jakiej nikt wcześniej nie śmiał marzyć. Pozostałe w budżecie miliony mogłyby wtedy posłużyć do łatania innych dziur lub nowych inwestycji w infrastrukturę miasta.

Dalsze losy pływalni poznamy w ciągu najbliższych tygodni. Jeśli urzędnicy zaakceptują argumentację oferenta, podpisanie umowy stanie się formalnością, a ciężki sprzęt wkrótce pojawi się na placu budowy. Mieszkańcy muszą uzbroić się w cierpliwość do marca, kiedy to okaże się, czy finansowa zagadka basenu zostanie rozwiązana z korzyścią dla lokalnej społeczności.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/02/2026 19:24
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Wandzia - niezalogowany 2026-03-13 12:57:54

    Pewnie dorobią papiery i wybudują tylko po drodze napewno przyjdą po dopłatę bo przeciez jak mozna spodziewac się ze przy 15 milionach mniej dostanie się to samo. Cena czyni cuda.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości