Po 12 latach kierowania spółką PKS w Łukowie, Tomasz Madoń został odwołany z funkcji prezesa zarządu. Jego miejsce zajął Ryszard Szczygieł, przewodniczący rady nadzorczej, który będzie pełnił tę funkcję tymczasowo – do czasu wyłonienia nowego prezesa, nie dłużej jednak niż przez trzy miesiące. Informacje te potwierdziło Katolickie Radio Podlasie, zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami naszego portalu.
W czwartek, 3 lipca, odbyło się posiedzenie Rady Nadzorczej PKS w Łukowie na którym podjęto uchwałę o odwołaniu Tomasza Madonia z funkcji prezesa. Był on związany ze spółką jako jej szef od 2013 roku. Uchwała weszła w życie z dniem jej podjęcia.
Równocześnie Rada, działając na podstawie Kodeksu spółek handlowych, postanowiła powierzyć tymczasowe kierowanie firmą Ryszardowi Szczygłowi, który – z dniem objęcia tej funkcji – zawiesił pełnienie roli przewodniczącego rady nadzorczej.
– Wyraziłem zgodę na pełnienie funkcji prezesa zarządu spółki w poczuciu odpowiedzialności za firmę, której właścicielem jest powiat łukowski – powiedział w rozmowie z Katolickim Radiem Podlasie Ryszard Szczygieł, który jest również dyrektorem Zarządu Dróg Powiatowych w Łukowie i radnym Sejmiku Województwa Lubelskiego.
Jak ustaliliśmy, konkurs na nowego prezesa PKS ma zostać ogłoszony w sierpniu. Do tego czasu kierownictwo spółki będzie sprawować delegowany członek rady nadzorczej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Z tego co się orientuję, wynagrodzenie prezesa spółki skarbu państwa jest określone przepisami na zasadzie nie więcej niż. Nie wiem ile pieniędzy p. Madoń pobierał, natomiast w tej chwili jego zachowanie mi się nie podoba. Skoro to Rada wyznacza wynagrodzenie i stwierdza pomyłkę, pieniądze powinny być natychmiast zwrócone, a ten pan , jeśli nie zgadza się to może iść do sądu. Nie odwrotnie. Gdyby to był zwykły pracownik, już miałby komornika na karku
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Co za bzdury, rada ustala wysokość wynagrodzenia, rada twierdzi że nadplacila, to Madoń powinien zwrócić nadwyżkę, właśnie dlatego że to nie on ,ale rada ustala wysokość wynagrodzenia! Tak czy inaczej Madoń za swoją pracę powinien dopłacać, że ją w ogóle miał.
Z tego co się orientuję, wynagrodzenie prezesa spółki skarbu państwa jest określone przepisami na zasadzie nie więcej niż. Nie wiem ile pieniędzy p. Madoń pobierał, natomiast w tej chwili jego zachowanie mi się nie podoba. Skoro to Rada wyznacza wynagrodzenie i stwierdza pomyłkę, pieniądze powinny być natychmiast zwrócone, a ten pan , jeśli nie zgadza się to może iść do sądu. Nie odwrotnie. Gdyby to był zwykły pracownik, już miałby komornika na karku
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Co za bzdury, rada ustala wysokość wynagrodzenia, rada twierdzi że nadplacila, to Madoń powinien zwrócić nadwyżkę, właśnie dlatego że to nie on ,ale rada ustala wysokość wynagrodzenia! Tak czy inaczej Madoń za swoją pracę powinien dopłacać, że ją w ogóle miał.