Mógł doprowadzić do tragedii na drodze, ale nie był pijany – potrzebował natychmiastowej pomocy medycznej. Czujność policjantów uratowała mu życie i zapobiegła dramatowi.
Podczas patrolu ulicy Starowiejskiej, funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach zauważyli samochód marki Volkswagen, którego tor jazdy sugerował, że kierowca może być pod wpływem alkoholu. Po zatrzymaniu pojazdu okazało się, że za kierownicą siedzi 46-letni mieszkaniec powiatu siedleckiego.
Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna był trzeźwy, jednak jego zachowanie wzbudziło niepokój. Był osłabiony, mówił nieskładnie, drżały mu ręce, pocił się i wyglądał na bardzo zmęczonego.
Policjanci wykazali się nie tylko profesjonalizmem, ale i empatią. Dostrzegli objawy mogące świadczyć o hipoglikemii – nagłym spadku poziomu cukru we krwi. Po rozmowie z kierowcą potwierdzili, że choruje na cukrzycę. Natychmiast wezwali zespół ratownictwa medycznego.
Ratownicy potwierdzili bardzo niski poziom cukru i obniżone tętno. Mężczyzna został przewieziony do szpitala, co prawdopodobnie uratowało mu życie.
Z rozmowy z 46-latkiem wynikało, że wcześniej przebywał w kościele w Mordach, gdzie źle się poczuł. Chciał udać się do sklepu, ale nie pamiętał, jak znalazł się w Siedlcach.
Po udzieleniu pomocy, mężczyzna podziękował funkcjonariuszom za reakcję, która ocaliła jego życie. Ich czujność i szybkie działanie nie tylko pozwoliły uniknąć potencjalnego wypadku, ale też zapewniły odpowiednią opiekę choremu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze