Poseł Sławomir Skwarek wskazał Stoczek Łukowski jako miejsce pobytu migrantów. Dyrekcja placówki potwierdza, że jedna osoba pochodzenia zagranicznego była tam przez 1,5 miesiąca, ale dwa lata temu.
Wideo opublikowane 2 lipca przez posła Prawa i Sprawiedliwości Sławomira Skwarka wywołało szeroką dyskusję wokół obecności nieletnich cudzoziemców w polskich placówkach opiekuńczo-wychowawczych. W nagraniu polityk stwierdził, że instytucje państwowe kierują migrantów – podających się za osoby niepełnoletnie – do ośrodków takich jak te w Skierniewicach, Biłgoraju i Stoczku Łukowskim. Poseł podkreślił, że osoby te często nie posiadają dokumentów tożsamości, a datą ich urodzenia bywa często „1 stycznia”.
– „Czy polskie dzieci, opiekunowie, rodziny są bezpieczne? Czy obowiązkiem państwa nie jest zadbanie najpierw o swoich obywateli? Kto za to zapłaci?” – pytał poseł w nagraniu, kończąc je hasłem „Stop migracji!”.
W reakcji na tę wypowiedź redakcja ŁukówTV skontaktowała się 3 lipca z Pogotowiem Opiekuńczym w Stoczku Łukowskim. Dyrektor placówki, Małgorzata Wysokińska, w jednoznacznym oświadczeniu przekazała, że w chwili obecnej wśród wychowanków nie ma żadnych cudzoziemców, a ośrodek nie przyjmuje nielegalnych migrantów. Tę odpowiedź opublikowaliśmy tego samego dnia.
Próbowaliśmy się skontaktować w czwartek również z posłem Skwarkiem, jednak nie odbierał telefonów.
Po raz kolejny skontaktowaliśmy się z politykiem PiS w piątek. Sławomir Skwarek również odniósł się do treści nagrania i swojej intencji. Jak zaznaczył, jego wypowiedź została – jego zdaniem – zbyt dosłownie zinterpretowana. Informację o przebywaniu cudzoziemca w ośrodku miał uzyskać z "osobowego źródła informacji". Nie mówił, że ktoś przebywa tam obecnie.
– „Nie użyłem czasu teraźniejszego ani liczby mnogiej. Z informacji, które uzyskałem, wynika, że jedna osoba przebywała w tym ośrodku, ale już w nim nie mieszka” – tłumaczy poseł.
Dodał również, że miał rozmawiać z dyrektor placówki oraz ze starostą łukowskim Dariuszem Szustkiem, którzy – według niego – mieli potwierdzić, że cudzoziemiec kiedyś w placówce był.
– „W przypadku Stoczka Łukowskiego nie powiedziałem, że ktoś tam przebywa teraz. Chciałem po prostu zwrócić uwagę na problem systemowy. Dzieci z Polski często muszą czekać na miejsce, a obcokrajowcy mają być umieszczani poza kolejką” – przekazał Sławomir Skwarek.
W rozmowie z naszą redakcją Małgorzata Wysokińska, dyrektor ośrodka, potwierdziła, że w 2023 roku, przez około 1,5 miesiąca, rzeczywiście przebywała w placówce jedna osoba pochodzenia zagranicznego. Było to – jak zaznaczyła – zgodne z decyzją sądu i obowiązującymi procedurami. Obecnie jednak w ośrodku nie ma żadnych cudzoziemców.
– „Tak, taka osoba była u nas, ale dwa lata temu. Obecnie w placówce nie przebywa żaden obcokrajowiec, a tym bardziej nielegalny migrant” – powiedziała.
Dyrektor dodała, że z posłem Skwarkiem rozmawiała dopiero po publikacji jego filmu oraz artykułu na portalu ŁukówTV.
– „Poseł przedstawia bzdury w opinii publicznej i niepotrzebnie tworzy nagonkę” – stwierdziła.
Podkreśliła również, że takie medialne wystąpienia mają negatywny wpływ na funkcjonowanie placówki.
– „Nie mogę zdobyć ludzi do pracy. Mam bardzo dużo dzieci, a przez takie filmiki i wypowiedzi trudno znaleźć osoby chętne do zatrudnienia. Ludzie po prostu się boją” – zaznaczyła. – „Takie wypowiedzi nie służą naszej placówce” – dodała.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Powtórzę - reprezentuje jedynie słuszną linię ,nakreśloną przez guru partii ,Oczywiście bezkrytycznie.
Panie Skwarek ,to nawet nie przystoi ,żeby poseł zajmował się bzdurami.Przecież jest mnóstwo tematów istotnych.
Skwarek przeproś!
Po ile rakija w chorwacji?
Powtórzę - reprezentuje jedynie słuszną linię ,nakreśloną przez guru partii ,Oczywiście bezkrytycznie.
Panie Skwarek ,to nawet nie przystoi ,żeby poseł zajmował się bzdurami.Przecież jest mnóstwo tematów istotnych.
Skwarek przeproś!