Szkoła to nie tylko podręczniki i tablica. Przekonali się o tym uczniowie z Jarczewa, Oszczepalina oraz łukowskiej „Piątki”, którzy pod koniec stycznia ruszyli w miasto, by zobaczyć, jak wygląda prawdziwa praca w świecie nowoczesnych technologii. Zamiast siedzieć w ławkach, młodzi ludzie trafili w sam środek produkcyjnego gwaru w Dębowicy.
W hali firmy Protechnika dzieciaki mogły z bliska przyjrzeć się wielkim maszynom CNC, które z chirurgiczną precyzją wycinają elementy w metalu. To była doskonała okazja, żeby zrozumieć, że to, co nazywamy przemysłem przyszłości, dzieje się tuż za miedzą, a praca przy komputerowym sterowaniu urządzeniami ma niewiele wspólnego z dawnym obrazem zakurzonego warsztatu.
Kolejny przystanek na mapie tej technicznej podróży pokazał, jak bardzo zmieniają się nasze lokalne szkoły. Warsztaty w Zespole Szkół nr 1 oraz w Branżowym Centrum Umiejętności w Łukowie pozwoliły uczniom na chwilę wejść w buty technika, mechanika czy programisty. Każdy mógł dotknąć sprzętu, o którym wcześniej tylko słyszał, i spróbować swoich sił w laboratoriach naszpikowanych elektroniką. Nie było tam miejsca na nudne wykłady. Całość oparto na metodzie, która łączy naukę z techniką i sztuką, co pozwala dzieciom po prostu zrozumieć, jak działa otaczający je świat.
Dzień pełen wrażeń zakończył się wspólnym sprawdzianem. Podczas Wielkiego Testu Wiedzy Technicznej uczniowie musieli wykazać się tym, co zapamiętali z wizyty w fabryce i szkolnych pracowniach. Okazało się, że taka forma nauki zostaje w głowach znacznie lepiej niż suche fakty. Renata Łozowska-Kopeć podkreśla, że sukces tego spotkania to przede wszystkim zasługa ogromnego zaangażowania dzieci i ich nauczycieli. Kolejna grupa młodych odkrywców ruszy śladami techniki już za tydzień.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze