Podczas ostatniej sesji Rady Miasta Łuków radni zajęli się petycją, w której mieszkańcy domagali się podjęcia działań zapobiegających utworzeniu w mieście ośrodka dla nielegalnych imigrantów. Dokument poparło 863 mieszkańców, a w uzasadnieniu podnoszono kwestie bezpieczeństwa, porządku publicznego i obowiązków wynikających z Konstytucji RP. Ostatecznie radni nie przyjęli żadnego stanowiska – wszyscy wstrzymali się od głosów.
Petycja wpłynęła do urzędu 28 maja i zawierała żądanie przyjęcia uchwały wyrażającej sprzeciw wobec tworzenia w Łukowie ośrodków dla osób przebywających w Polsce nielegalnie. Autor powoływał się na kwestie bezpieczeństwa publicznego oraz obowiązki wynikające z Konstytucji RP i ustaw samorządowych. Dokument został poparty przez 863 osoby, których podpisy – jak zaznaczono – były jedynie formą poparcia i nie oznaczały zgody na występowanie w ich imieniu.
Grzegorz Gomoła, przewodniczący Komisji Skarg, Wniosków i Petycji, wyjaśnił, że wnoszący został wezwany do uzupełnienia petycji poprzez wskazanie adresów osób, w których interesie została złożona. – „W piśmie z 11 sierpnia wnoszący wyjaśnił, że petycja składana jest wyłącznie w jego imieniu, a podpisy mieszkańców są jedynie poparciem” – tłumaczył.
Komisja uznała, że w części dotyczącej poparcia innych osób petycję należy pozostawić bez rozpatrzenia. Taką decyzję podjęła również Rada – w głosowaniu 10 radnych było „za”, 9 wstrzymało się, nikt nie był przeciwny.
W kolejnym punkcie obrad radni zajęli się samą treścią petycji, dotyczącą sprzeciwu wobec utworzenia w Łukowie ośrodka dla nielegalnych imigrantów. W uzasadnieniu dokumentu autor ostrzegał, że „nielegalna imigracja stanowi istotne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego, stabilności społecznej oraz integralności terytorialnej Polski”.
Podczas sesji odbyły się dwa głosowania – nad uwzględnieniem i nad nieuwzględnieniem petycji. W obu przypadkach nikt nie zagłosował „za” ani „przeciw”. Przy pierwszym głosowaniu wstrzymało się 19 radnych, przy drugim – 18, a jedna osoba nie oddała głosu.
Grzegorz Gomoła podkreślił, że komisja również nie wydała opinii:
– „Za uznaniem petycji za zasadną zero. Przeciw zero. Wstrzymało się 4 radnych członków komisji. Tym samym komisja nie wydała opinii”.
Bartłomiej Bryk z klubu PiS mówił:
– „Zdecydowanie sprzeciwiamy się zjawisku nielegalnej migracji. (…) Pragniemy poinformować, że w najlepszej wiedzy radnych z naszego klubu taki ośrodek w naszym mieście nie jest planowany. (…) Wstrzymamy się również dzisiaj, jeśli chodzi o głos w tej petycji. Naszą intencją jest to, że nie chcemy wzmagać niepotrzebnych emocji i podsycać obaw”.
Burmistrz Piotr Płudowski odniósł się do politycznego wymiaru sprawy:
– „Ja jako gospodarz miasta nigdy nie podejmowałem żadnych działań, które byłyby nielegalne, w tym również spraw związanych z nielegalną imigracją. Takich działań nigdy nie podejmowałem, nie podejmuję i nie będę podejmował. (…) Przestańcie straszyć Polaków”.
Z kolei Sławomir Smolak z Alternatywy dla Łukowa wskazywał na brak kompetencji samorządu w sprawach migracji:
– „Petycja nie powinna mieć miejsca dzisiaj na sesji. Ona powinna być przekazana zgodnie z ustawą o petycjach do organu, który się tym zajmuje. (…) My tutaj nie mamy wielkiej roli do działania i także będziemy się wstrzymywać od głosowania na tę petycję”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ale wstyd dla Sokołowskiego, nawet radni Pisu go nie poparli, to mówi o nim wszystko - nikt nie chce mieć z nim nic do czynienia
Najpierw Przyjazny PiS a później właściwy PiS. Czasami ludzi trzeba bliżej poznać.
Facet posuwa się za daleko. Ale że nawet lokalni pisowcy go nie poparli, to jak policzek.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Niedługo z lodówki wyskoczy. A pomysły coraz dziwniejsze.
Przerażające jest to, jak ci ludzie próbowali zmanipulować opinię publiczną w tej sprawie. Domagali się uchwały w sprawie budowy ośrodka, którego wcale nie było w planach dla Łukowa. Nawet kosztem utraty funduszy unijnych dla naszego miasta z tego powodu. A już zapraszanie Bąkiewicza, banery na których obcokrajowcy są graficznie przedstawiani jak jakieś niebezpieczne bestie - to przekroczenie wszelkich granic. Albo czyste wyrachowanie, bo przecież pan Sokołowski, czy pani Grom to niedoszli radni. A wiadomo, że na podziałach najłatwiej zbudować kapitał polityczny przed następnymi wyborami. Smutne. Pamiętajmy, że 863 mieszkańców, to 3% ogółu, a czy im informację przedstawiono w sposób rzetelny? Śmiem wątpić.
ja bym się na miejscu tych podpisujących przyjrzała, czy podpisy są własciwie administrowane. tyle się mówi o rodo czy o kradzieży tożsamości
Pan Sokołowski zdaje się, że w ramach czynu społecznego teraz też działa na rzecz mieszkańców osiedla Wileńska, aby z podatków wspólnych podatków otrzymać dodatkowe DARMOWE miejsca postojowe dla swoich samochodów oraz dla gości. Miasto wyłożyło spore środki aby wybudować całą infrastrukturę, chodniki i ulice, ale dla niektórych to zdecydowanie za mało. Dostać palec i sięgać po rękę. Do tego zapraszanie bąkiewicza i sianie propagandy... czas już chyba tego pana minął.
Na szczęście mieszkańcy Łukowa pokazali mu już parę razy co myślą o jego pomysłach- na protest z udziałem bąkiewicza przyszła garstka osób, na kolejny z udziałem posła Pejo- jeszcze mniej. Gość chce uchwały w sprawie budowy ośrodka, którego w planach NIE MA i wielokrotnie mówił o tym i burmistrz i radni.
Hejtujecie Pana Sokołowskiego i Panią Grom tylko za to że chcą dbać o nasza łukowska społeczność, o to żeby w naszym Łukowie dobrze się żyło. Radzę zacząć od naszych Wodziarzy a nie cały hejt przelewac na te osoby. Wstyd
Wracając do naszych Burmistrzow, pod przykrywką dbania o finanse miasta pozbywają się kompetentnych pracowników i zatrudniają swoich........Brawo
Ło masz, a kogoż to takie wartościowego się pozbyli?
Ale wstyd dla Sokołowskiego, nawet radni Pisu go nie poparli, to mówi o nim wszystko - nikt nie chce mieć z nim nic do czynienia
Najpierw Przyjazny PiS a później właściwy PiS. Czasami ludzi trzeba bliżej poznać.
Facet posuwa się za daleko. Ale że nawet lokalni pisowcy go nie poparli, to jak policzek.