Lewica złożyła w Sejmie projekt ustawy ograniczający dostęp do alkoholu. Zakłada on m.in. zakaz sprzedaży na stacjach paliw, zakaz reklamy i promocji alkoholu oraz wprowadzenie nocnej prohibicji w całym kraju od godziny 22 do 6.
Projekt nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości przewiduje m.in.: całkowity zakaz reklamy i promocji wszystkich napojów alkoholowych, zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw i w zakładach leczniczych, ogólnopolski zakaz sprzedaży detalicznej alkoholu w godzinach 22–6, obowiązek weryfikacji wieku kupującego, zakaz sprzedaży poniżej ceny obejmującej akcyzę i VAT, regulację sprzedaży internetowej wyłącznie z odbiorem osobistym po okazaniu dokumentu tożsamości.
Posłanka Joanna Wicha podczas konferencji prasowej w Sejmie mówiła: – „W tej chwili nasze SOR-y zamieniają się w izby wytrzeźwień. Zamiast leczyć chorych, przyjmują pijanych delikwentów”. Podkreśliła też, że Polska ma „10 razy więcej sklepów alkoholowych niż aptek”.
Senator Wojciech Konieczny zaznaczył, że projekt jest rozwinięciem prac prowadzonych wcześniej w Ministerstwie Zdrowia. – „Bardzo złym rozwiązaniem jest możliwość zakupu alkoholu z dowozem pod drzwi. To nie jest żadna polityka antyalkoholowa – to jest promocja alkoholu” – mówił.
Wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podkreślił, że walka z alkoholizmem powinna być ponadpartyjna. Podziękował partii Polska 2050 za deklarację wsparcia i wezwał również Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederację do współpracy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I bardzo słusznie.Alkohol na stacjach benzynowych to jawna patologia.
I bardzo słusznie.Alkohol na stacjach benzynowych to jawna patologia.