Podczas marcowej sesji Rady Miasta prezes PUIK Paweł Krasuski zapowiedział wymianę 7,4 km przestarzałych rur oraz instalację czujników monitorujących sieć w czasie rzeczywistym. Inwestycje skupią się na centrum Łukowa, by zwiększyć efektywność i bezpieczeństwo dostaw wody dla mieszkańców miasta.
Podczas marcowej sesji Rady Miasta prezes PUIK, Paweł Krasuski, przedstawił plany modernizacji łukowskiej sieci wodociągowej. Głównym celem jest całkowite usunięcie przestarzałej infrastruktury i wdrożenie inteligentnych systemów zarządzania zasobami wodnymi miasta.
7,4 kilometra do celu
Dla mieszkańców ważna jest przede wszystkim skala pozostałych prac związanych z wymianą rur azbestowo-cementowych. Jak poinformował prezes: „zostało około 7 km 400 metrów do wymiany w tej chwili”. Spółka zapowiada systematyczną wymianę tych odcinków, a w najbliższych trzech latach jej głównym polem działania ma być centrum Łukowa.
- Najbliższe lata to będą inwestycje w centrum miasta, najbardziej palące, najtrudniejsze, czyli ulica Warszawska, ulica Piłsudskiego oraz Wyszyńskiego” — zapowiedział Paweł Krasuski, szef PUIK.
Monitoring w trybie live – koniec z ukrytymi wyciekami
Łuków wchodzi w etap cyfryzacji sieci wodociągowej.
- W ubiegłym roku wprowadziliśmy system GIS, czyli zmapowaliśmy naszą sieć — wyjaśniał prezes.
Następny etap to montaż czujników, które mają umożliwić szybką reakcję na awarie. Spółka dąży do tego, aby „mieć rzeczywiście bardzo szybki pobór danych i móc błyskawicznie usuwać awarie”. Docelowo system ma działać przez całą dobę i chronić miasto przed skutkami nagłych pęknięć magistrali, które potrafią nawet „unieść fragment asfaltu”.
Efektywność na tle kraju
Prezes zwrócił uwagę, że mimo wieku części rur, łukowskie wodociągi są w dobrym stanie technicznym.
- Mamy naprawdę dobre wodociągi w przyzwoitym stanie technicznym” — ocenił Krasuski.
Potwierdzają to dane o stratach wody:
- Straty wody mamy na poziomie 6%. Średnia wojewódzka to 14%, a średnia krajowa wynosi około 15%, więc krótko mówiąc, jesteśmy w czołówce — jesteśmy liderami — tłumaczy Paweł Krasuski.
Bezpieczeństwo i „paczkowarka” wody
Spółka mocno akcentuje przygotowanie na sytuacje kryzysowe. Dzięki zakupionym urządzeniom nawet awaria sieci energetycznej nie ma pozbawić mieszkańców dostępu do wody:
- Wyposażyliśmy się w agregaty, więc dzisiaj jesteśmy pewni, że jeśli wyłączą nam prąd, to i tak podamy wodę” — wyjaśnia Paweł Krasuski.
W 2026 roku ma się pojawić specjalistyczny sprzęt do dystrybucji wody w razie awarii: „pojawi się ten dystrybutor, czyli paczkowarka”. Dzięki niemu będzie można dostarczać wodę mieszkańcom w zapakowanej formie, co w ocenie spółki jest wygodniejsze i bardziej higieniczne niż korzystanie wyłącznie z tradycyjnych beczkowozów.
Demografia przez pryzmat kranu
Podczas obrad pojawił się też wątek wykorzystania danych o zużyciu wody do szacowania liczby mieszkańców Łukowa. Prezes PUIK przedstawił analizę, która inaczej ustawia oficjalne dane meldunkowe:
- Od 10 lat liczba mieszkańców, biorąc pod uwagę zużycie wody, stabilizuje się w okolicach 30 000” — podsumowuje Krasuski.
Mimo że domowe urządzenia sprzyjają oszczędzaniu wody, ogólny poziom zużycia pozostaje stabilny. To z kolei sugeruje, że w mieście realnie mieszka więcej osób, niż pokazują urzędowe spisy, choc nie wszyscy są w nich ujęci.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze