Powiat łukowski może odzyskać swojego przedstawiciela w Sejmie RP. Były poseł Krzysztof Głuchowski ma realną szansę na objęcie mandatu. Stanie się to możliwe, jeśli Przemysław Czarnek, lider listy Prawa i Sprawiedliwości w regionie, przyjmie stanowisko szefa Kancelarii Prezydenta elekta Karola Nawrockiego.
ŁUKÓW – Karuzela stanowisk w nowej administracji prezydenckiej może doprowadzić do istotnych zmian w parlamencie. Jak podaje portal Master Tv, były poseł i senator Krzysztof Głuchowski jest następny w kolejce do objęcia mandatu poselskiego.
Zgodnie z doniesieniami tygodnika „Newsweek”, prezydent elekt Karol Nawrocki kompletuje swój zespół. Szefem jego gabinetu ma zostać Paweł Szefernaker. Z kolei stanowisko szefa Kancelarii Prezydenta RP miałby objąć Przemysław Czarnek.
Przyjęcie tej funkcji jest z mocy prawa niepołączalne z mandatem poselskim. Oznaczałoby to, że Czarnek, który zdobył mandat w okręgu nr 6 w wyborach w 2023 roku, musiałby z niego zrezygnować.
Zgodnie z ordynacją wyborczą, zwolnione miejsce w Sejmie przypada kandydatowi z tej samej listy z kolejnym najlepszym wynikiem. Pierwszy w kolejce jest Sławomir Plis, obecny burmistrz Opola Lubelskiego.
Z nieoficjalnych informacji wynika jednak, że najprawdopodobniej nie przyjmie on mandatu, ponieważ musiałby zrezygnować z funkcji burmistrza. W takiej sytuacji szansę otrzymuje Krzysztof Głuchowski. To doświadczony polityk, który był posłem VII, VIII i IX kadencji oraz senatorem. Obecnie jest radnym Rady Powiatu Łukowskiego.
Gdyby Krzysztof Głuchowski objął mandat poselski, zwolniłoby się jego miejsce w samorządzie. W Radzie Powiatu Łukowskiego zastąpiłaby go wtedy Mariola Janina Celińska-Jakubowicz z Dębowicy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Własciwie, czy ten pan będzie posłem, czy nie ,dla nas nie ma większego znaczenia.Wykazały to dotychczasowe doświadczenia.Natomiast znaczenie ma dla samego posła.Wiąże się z odpowiednim prestiżem i autorytetem ,ale przede wszystkim niemałą kasą z tytułu zasiadania w ławach poselskich.No i niemałe będą swiadczenia i uprawnienia ,a wszystko finansowane przez podatników.Nic dziwnego -chętnych i ubiegających jest wielu.Podobnie zresztą. jak do róznego rodzaju szczebli samorządowych.Wszystko oficjalnie pod hasłem ,pracy dla dobra obywateli ,czyli inaczej mówiąc -dobra wspólnego.
Własciwie, czy ten pan będzie posłem, czy nie ,dla nas nie ma większego znaczenia.Wykazały to dotychczasowe doświadczenia.Natomiast znaczenie ma dla samego posła.Wiąże się z odpowiednim prestiżem i autorytetem ,ale przede wszystkim niemałą kasą z tytułu zasiadania w ławach poselskich.No i niemałe będą swiadczenia i uprawnienia ,a wszystko finansowane przez podatników.Nic dziwnego -chętnych i ubiegających jest wielu.Podobnie zresztą. jak do róznego rodzaju szczebli samorządowych.Wszystko oficjalnie pod hasłem ,pracy dla dobra obywateli ,czyli inaczej mówiąc -dobra wspólnego.