Od lat spór o teren w Izydorach pisze swoją skomplikowaną historię. Podczas ostatniej sesji Rady Miasta Stoczek Łukowski radca prawny miasta, Marek Wójcicki, przypomniał, jak długa i złożona jest walka o nieruchomość, której historia sięga czasów reformy rolnej. Burmistrz Marcin Sentkiewicz nie krył żalu, patrząc na miejsce, które – w jego ocenie – mogło tętnić życiem, a dziś powoli niszczeje.
– Jestem gotów usiąść do rozmów choćby dziś – zadeklarował burmistrz, dodając, że miasto od zawsze było otwarte na porozumienie, ale nie za cenę ustępstw sprzecznych z prawem.
Chociaż duży inwestor jeszcze się nie pojawił, za kilka dni w Izydorach pojawi się pierwszy znak życia – dzięki dzierżawie udzielonej przez Katarzynę Markiewicz stanie tam mobilna kuchnia polowa. Będzie można kupić frytki, gofry, lody i na chwilę poczuć wakacyjny klimat w miejscu, które wciąż czeka na swoje nowe jutro.
Radca prawny Marek Wójcicki przypomniał, że cała historia zaczęła się w 1950 roku, kiedy Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Lublinie na mocy dekretu o reformie rolnej odebrało ziemię właścicielom.
– W 1950 roku przejęto nieruchomość od przodków pani Markiewicz. Przeszła na Skarb Państwa, potem w wyniku komunalizacji została przekazana miastu Stoczek Łukowski – relacjonował Wójcicki.
Od lat 90. rodzina Katarzyny Markiewicz próbowała odzyskać majątek na drodze administracyjnej. W 2007 roku minister rolnictwa i rozwoju wsi uznał przejęcie za wadliwe, a mama pani Markiewicz, śp. pani Mewerska, została wpisana do księgi wieczystej jako właścicielka. Jednak dwa lata później, w 2009 roku, Naczelny Sąd Administracyjny unieważnił decyzję, przywracając miastu podstawy do odzyskania ziemi.
Proces trwał jeszcze wiele lat. Dopiero w 2023 roku Sąd Okręgowy w Siedlcach potwierdził prawo własności miasta. Stoczek Łukowski oficjalnie wpisał się jako właściciel do ksiąg wieczystych.
– Sprawa była zawieszana wielokrotnie przez 13 lat. Mnóstwo skomplikowanych wątków faktycznych i prawnych – podkreślał Marek Wójcicki.
Po wygraniu sprawy miasto wezwało Katarzynę Markiewicz do wydania terenu. Ponieważ wezwania nie przyniosły skutku, w lipcu 2024 roku skierowano do Sądu Rejonowego w Łukowie pozew o wydanie nieruchomości – jednak do kwietnia 2025 r. sąd nie wyznaczył jeszcze rozprawy.
Równolegle toczą się dwa procesy o odszkodowania:
629 tys. zł za bezumowne korzystanie z nieruchomości – sprawa w Sądzie Okręgowym w Siedlcach,
66 tys. zł za wycięcie około 100 drzew – sprawa w Sądzie Rejonowym w Łukowie.
Radca prawny wyjaśnił, że pierwotnie sprawy były prowadzone w sądach gospodarczych (w Siedlcach i Lublinie), ale sądy uznały się za niewłaściwe, gdy Katarzyna Markiewicz oświadczyła, iż nie prowadziła tam działalności gospodarczej.
– Nie wnosiliśmy zażaleń na postanowienia o niewłaściwości sądów gospodarczych, bo koszty byłyby znaczne – ok. 10 tys. zł – a rozpoznanie zażaleń trwałoby miesiącami – tłumaczył Marek Wójcicki.
Jak poinformował mecenas, miasto poniosło już koszty wpisów sądowych:
ponad 30 tys. zł wpisu w sprawie o 629 tys. zł,
około 3,5 tys. zł wpisu za sprawę o odszkodowanie za drzewa.
W obu przypadkach wpisy zostały już wniesione i nie będą wymagane ponownie po przekazaniu spraw do wydziałów cywilnych.
– Konieczność poniesienia tych kosztów to naturalny etap prowadzenia sporu sądowego. Końcowo o kosztach zdecyduje sąd – obciąży nimi stronę przegrywającą – zaznaczył radca prawny.
Choć teren w Izydorach od lat niszczeje, na horyzoncie pojawił się drobny sygnał odrodzenia. Katarzyna Markiewicz wydzierżawiła fragment działki, na którym już wkrótce stanie mobilna kuchnia polowa. Będzie można kupić frytki, gofry, lody, tworząc choć namiastkę wakacyjnego klimatu w miejscu o trudnej historii.
– Szkoda, że potencjał tego miejsca do tej pory nie został wykorzystany. Ale każdy krok w stronę życia jest ważny – mówił burmistrz.
Jednocześnie miasto przygotowuje oficjalne pismo z zaproszeniem Katarzyny Markiewicz do rozmów. Burmistrz zapowiedział, że zostanie ono wysłane na początku maja.
I. Początki sprawy (1950–1990)
1950 r. – przejęcie przez Skarb Państwa,
Lata 90. – rozpoczęcie starań o odzyskanie nieruchomości.
II. Przełomowe decyzje (2000–2009)
2007 r. – decyzja ministra rolnictwa korzystna dla rodziny Markiewicz,
2009 r. – unieważnienie decyzji przez NSA.
III. Droga cywilna i kolejne lata (2010–2023)
2010 r. – pozew miasta o uzgodnienie ksiąg,
2023 r. – prawomocne orzeczenie własności na rzecz miasta.
IV. Próby wydania nieruchomości i pozwy finansowe (2024–2025)
Lipiec 2024 r. – pozew o wydanie nieruchomości,
Pozwy o 629 tys. zł i 66 tys. zł.
V. Problemy proceduralne
Przekazanie spraw do wydziałów cywilnych.
VI. Nowe postępowania administracyjne
2019–2024 r. – nowe wnioski i odwołania składane przez Katarzynę Markiewicz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze