W piątkowy wieczór w naszym regionie doszło do dwóch groźnych wypadków drogowych na trasie ekspresowej S17 w kierunku Lublina. W jednym z nich pięć osób zostało rannych, w tym dwoje dzieci, a na miejsce lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Niedługo później na tej samej trasie inny kierowca stracił panowanie nad autem i uderzył w barierę. Policja apeluje do kierowców o ostrożność.
Do pierwszego zdarzenia doszło około godziny 19:00 na 84. kilometrze trasy S17, w rejonie Ryki Północ, na pasie w kierunku Lublina. Z ustaleń policji wynika, że przyczyną zderzenia trzech pojazdów była nadmierna prędkość.
70-letni mieszkaniec powiatu opolskiego, kierując Volkswagenem, nie zachował ostrożności i uderzył w tył Forda, prowadzonego przez 35-latka z powiatu legionowskiego, który z kolei wjechał w Audi kierowane przez 26-latka z powiatu lipskiego.
W wyniku wypadku obrażeń doznało pięć osób, w tym dwoje dzieci w wieku 5 i 6 lat. Jedną z poszkodowanych osób Lotnicze Pogotowie Ratunkowe przetransportowało do szpitala.
Na miejscu pracowały wszystkie służby – policja, straż pożarna i pogotowie. Droga była zablokowana, a ruch został przekierowany przez miasto Ryki.
Niespełna godzinę później, około 20:00, doszło do kolejnego wypadku – tym razem na 77. kilometrze trasy S17, również w kierunku Lublina.
59-letni mieszkaniec powiatu zamojskiego, kierujący Volvo, nie dostosował prędkości do warunków jazdy i podczas wyprzedzania stracił panowanie nad autem, wypadł z drogi i uderzył w barierę energochłonną.
Pasażer pojazdu został przewieziony do szpitala z obrażeniami ciała. W tym przypadku droga pozostała przejezdna.
Służby wyjaśniają dokładne okoliczności obu wypadków. Policja po raz kolejny apeluje o ostrożność, rozwagę i dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze, szczególnie na ekspresówkach, gdzie chwila nieuwagi może mieć tragiczne skutki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze