Uczniowie Zespołu Szkół w Fiukówce gościli Samuela, Masaja z Tanzanii, który opowiedział o codziennym życiu w Afryce i zbierał fundusze na budowę studni.
To nie był zwykły dzień w szkole. Dzieciaki z Fiukówki miały okazję poznać Samuela, który przyjechał do nich prosto z gorącej Tanzanii. Razem z nim pojawiła się założycielka Stowarzyszenia Pomocna Dłoń dla Afryki. Goście przynieśli ze sobą mnóstwo opowieści o tym, jak wygląda codzienność na innym kontynencie. Uczniowie z zapartym tchem słuchali o tym, co jedzą Masajowie i czym zajmują się każdego dnia. Największe poruszenie wywołała jednak rozmowa o wodzie. W Tanzanii czysty strumień w kranie to rzadkość, a dostęp do wody jest tam na wagę złota.
Samuel rozmawiał z uczniami po angielsku, co było świetnym treningiem językowym. Pokazał też tradycyjne, barwne stroje swojego ludu i zaprosił wszystkich do wspólnego tańca. Choć dzieliło ich wiele kilometrów, szybko znaleźli wspólny język, a Samuel z radością zmierzył się z dziećmi w meczu piłkarzyków. Podczas spotkania można było kupić piękną biżuterię, którą własnoręcznie zrobiły siostry naszego gościa. Każda sprzedana bransoletka czy naszyjnik to mała cegiełka, która pomoże wybudować studnię z czystą wodą dla lokalnych społeczności w Tanzanii.
Uczniowie z Fiukówki również przygotowali coś od serca. Podarowali gościom własnoręcznie zrobione, kolorowe bransoletki, które trafią teraz do rąk dzieci w Afryce. Ta niezwykła lekcja empatii na długo zostanie w ich pamięci. Pokazała im bowiem, że choć różnimy się strojem czy językiem, to chęć pomagania innym łączy nas wszystkich niezależnie od miejsca zamieszkania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze