Nowoczesna kotłownia na biomasę miała być jedną z kluczowych inwestycji w Łukowie. Radni Prawa i Sprawiedliwości alarmują, że mimo zapowiedzi burmistrza Piotra Płudowskiego, projekt od 2019 roku nie ruszył z miejsca. W efekcie mieszkańcy płacą coraz więcej za ogrzewanie.
Podczas konferencji prasowej radny Marcin Mościcki przypomniał, że już w 2019 roku burmistrz zapowiadał przejście z węgla na biomasę w Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej.– „Plan był ambitny: nowoczesna elektrociepłownia miała kosztować 70 milionów złotych i zostać zrealizowana do 2025 roku. Połowę miała stanowić dotacja z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, resztę – preferencyjna pożyczka” – mówił radny.
Tymczasem – jak twierdzi – nie rozpoczęto żadnych prac budowlanych: – „Nie wbito nawet przysłowiowej łopaty. Burmistrz nie przedstawił nawet planu realizacji tej inwestycji”. – „Gdyby inwestycja została zrealizowana, mielibyśmy dziś realne obniżki, a nie kosmetyczne zmiany taryf” – dodał.
Radny Mościcki przytoczył dane ze swojego rachunku za ogrzewanie: – „W 2019 roku za centralne ogrzewanie, podgrzanie wody i energię cieplną płaciłem 311,80 zł miesięcznie. Pod koniec 2024 roku – już 530 zł”.
To oznacza 70-procentowy wzrost kosztów, mimo ostatnich korekt taryf. – „Ta obniżka, o której burmistrz mówił z dumą, wyniosła w moim przypadku zaledwie 40 zł. Gdyby elektrociepłownia powstała, obniżki mogłyby sięgać ponad 30%, a nie 7%” – podkreślił.
Według radnego, miasto straciło szansę na realne oszczędności dla mieszkańców i większą niezależność energetyczną.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.