Mieszkańcy naszego miasta od miesięcy zmagają się z tym samym, uciążliwym problemem. Czekanie na pociąg na łukowskim dworcu przypomina obecnie próbę przetrwania na mroźnym peronie, gdzie jedynym schronieniem jest własny kaptur. W związku z tą sytuacją radny Bartłomiej Bryk skierował 4 lutego 2026 roku oficjalne pismo do burmistrza Piotra Płudowskiego. Domaga się w nim konkretnych kroków, które sprawią, że podróżni w końcu przestaną drżeć z zimna przed każdym wyjazdem do pracy czy szkoły.
Obecny widok przy torach nie napawa optymizmem. Trwa remont dworca. Niestety pasażerowie są zmuszeni stać na zewnątrz nawet wtedy, gdy temperatury spadają do trzydziestu stopni poniżej zera. Najmocniej cierpią starsi ludzie, dzieci oraz osoby z niepełnosprawnościami, dla których kilkanaście minut na przeszywającym wietrze to ogromny wysiłek. Radny Bryk przypomina, że o pomoc prosił już podczas ubiegłorocznych sesji rady miasta, jednak od tamtej pory słyszał jedynie zapewnienia, że jakieś działania są podejmowane. Niestety, na peronach wciąż brakuje choćby metra kwadratowego ogrzewanej przestrzeni.
Kontener pasażerski
Rozwiązanie problemu wydaje się proste i wcale nie musi pochłaniać ogromnych pieniędzy z miejskiej kasy. Radny proponuje, aby przy dworcu ustawić tymczasowy kontener lub inny rodzaj zadaszonego schronienia. Nie chodzi o budowę nowego, wielkiego gmachu, ale o szybką pomoc pasażerom. To tak, jakby postawić małą altankę chroniącą przed ulewą, zanim wybuduje się solidny dom. Taka tymczasowa poczekalnia pozwoliłaby ludziom w godnych warunkach poczekać na spóźniony pociąg, zamiast tupać nogami na oblodzonym chodniku.
W swojej interpelacji Bartłomiej Bryk domaga się od burmistrza jasnych odpowiedzi na trudne pytania. Chce wiedzieć, dlaczego przez ostatni rok nic się w tej sprawie nie wydarzyło i co stanęło na przeszkodzie, aby pasażerowie zyskali dach nad głową. Ważną kwestią pozostaje również to, czy miasto porozumiało się z koleją w sprawie udostępnienia miejsca pod taki obiekt. Radny liczy na to, że tym razem mieszkańcy doczekają się konkretnego terminu, w którym obiecana poczekalnia faktycznie pojawi się na dworcu. Podkreśla on, że obecny stan rzeczy to poważne zaniedbanie, które uderza w codzienny komfort łukowian.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Żeby nie zamarznąć najlepiej odkażać się od środka i jeździć po pijaku samochodem coś o tym wiem.
burmistrz lubi morsować to i wy sie uczcie morsowac czekajac na pociag :D
To jest WSTYD I CHAŃBA że NIKT z Urzędu NIE POTRAFI ZADBAĆ O BYLE KONTENEREK
Skarb państwa - to zadanie powiatu Panie Bryk! Najgorszy sekretarz gminy Trzebieszów nic się nie zna tylko polityka w Łukowie.
Państwem rządzą koledzy alternatywnych i podziałów dlatego tak chętnie ci radni pisali w sprawach PKP do burmistrza można zobaczyć tu na portalu a kolego miły pouczaj najpierw ludzi popławskiego a nie bryka bo jakby nie on to połowę rzeczy w mieście byłoby tuszowanych i zamiatanych pod dywan
Najgorszy to jest burmistrz w Łukowie od 2002 roku!!!!
I teraz licytacja kto powinien, widać jak miastu zależy na ludziach. Jakby chcieli żeby było dobrze to by nie pytali tylko działali i interweniowali. Bryk jest niewygodny bo pokazuje drugą stronę medalu miasta a to podobno jest przyszły burmistrz.
Żeby nie zamarznąć najlepiej odkażać się od środka i jeździć po pijaku samochodem coś o tym wiem.
burmistrz lubi morsować to i wy sie uczcie morsowac czekajac na pociag :D
To jest WSTYD I CHAŃBA że NIKT z Urzędu NIE POTRAFI ZADBAĆ O BYLE KONTENEREK