Dramatyczna interwencja służb ratunkowych w Adamowie, gdzie pomimo błyskawicznej akcji strażaków i ratowników medycznych nie udało się uratować mężczyzny. Cała operacja toczyła się pod presją czasu i stresu na ulicy Kilińskiego o godzinie 15:37. Szereg jednostek walczyło o życie mieszkańca, jednak los okazał się okrutny. Współpraca służb była efektywna, ale na przekór wysiłkom nie udało się przywrócić akcji serca
W piątek po południu służby ratunkowe pilnie interweniowały w jednym z domów w Adamowie. Strażacy i ratownicy medyczni robili wszystko, co w ich mocy, by pomóc mężczyźnie, u którego nagle przestało bić serce. Niestety, mimo błyskawicznej pomocy i długiej walki o jego życie, lekarz musiał stwierdzić zgon. Cała akcja przypominała dramatyczny wyścig z czasem, w którym każda sekunda była na wagę złota, jednak tym razem los okazał się silniejszy od wysiłków ratowników.
Akcja na ulicy Kilińskiego
Wszystko zaczęło się o godzinie 15:37, kiedy strażacy z Adamowa dostali wezwanie do domu jednorodzinnego przy ulicy Kilińskiego. Ratownicy pojechali tam natychmiast, aby pomóc osobie, która przestała oddychać. Na miejscu zabezpieczyli teren i od razu zaczęli masaż serca oraz inne ważne czynności ratujące życie. To była trudna walka o najwyższą stawkę, prowadzona pod ogromną presją czasu i w wielkim stresie.
Służby i ich wysiłek
Na miejscu pracowało wielu ludzi, którzy rzucili wszystko, by ratować sąsiada. Do pomocy przyjechały wozy z OSP KSRG Adamów, OSP KSRG Wola Gułowska oraz zawodowi strażacy z JRG Łuków. Obecna była również policja oraz załoga karetki pogotowia. Współpraca wszystkich grup przebiegała bardzo sprawnie, jednak serce mężczyzny nie zaczęło ponownie bić. Rodzinie i bliskim zmarłego mieszkańca składamy wyrazy głębokiego współczucia.
Źródło informacji: OSP KSRG Adamów.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze