To miało być zwykłe popołudnie na roli, a zamieniło się w przerażający wyścig ze śmiercią! Potężny kawał drzewa runął prosto na bezbronnego 45-latka, więżąc go w morderczym uścisku. Tylko błyskawiczna pomoc i „niebieski anioł” z nieba uratowały go przed najgorszym!
Słońce powoli chyliło się ku zachodowi nad miejscowością Zagoździe, gdy po godzinie 16:00 rozległ się ten mrożący krew w żyłach trzask. Doświadczony i pracowity 45-latek z gminy Stanin, jak tysiące naszych Czytelników, po prostu dbał o swoje gospodarstwo i pracował przy wycince drzewa na prywatnej działce. Nie wiedział, że za chwilę bezlitosny los wymierzy mu okrutny cios.
Potworny ból i walka o każdą sekundę Podczas prac na roli, olbrzymi, ciężki jak głaz konar nagle oderwał się od pnia i z ogromnym impetem uderzył w mężczyznę. Ból musiał być nie do opisania! Przebiegły los nie dał mu żadnych szans na ucieczkę. Noga biednego człowieka znalazła się pod miażdżącym ciężarem drewna, powodując poważny uraz.
Na ratunek natychmiast ruszyli bliscy i służby. Na niebie pojawił się śmigłowiec LPR – jedyna nadzieja, gdy każda sekunda jest na wagę złota. Huk maszyn i wirujące łopaty śmigła obwieściły całej okolicy, że trwa dramatyczna walka o zdrowie sąsiada. Co najważniejsze, ten porządny człowiek był kompletnie trzeźwy – to nie brawura czy alkohol, a zwykły, potworny pech sprawił, że trafił na szpitalne łóżko.
Policja ostrzega: Nie idźcie sami na śmierć! Mundurowi z Łukowa już badają, jak doszło do tej przerażającej tragedii. Funkcjonariusze apelują do wszystkich mieszkańców: nie ryzykujcie życia w pojedynkę! Zawsze proście kogoś o pomoc i asekurację przy tak niebezpiecznych pomysłach jak wycinka drzew. Natura potrafi być bezlitosna nawet dla najsilniejszych z nas, a jeden fałszywy ruch może kosztować fortunę, której nie kupi się za żadne pieniądze – nasze zdrowie,.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze