Rodzinny wypad na quadzie o mały włos nie skończył się tragedią! 48-letni ojciec postanowił zaszaleć ze swoim 10-letnim synem na terenie żwirowni w Biardach. Niestety, adrenalina i brawura wzięły górę – pojazd przewrócił się, miażdżąc dziecko!
Do zdarzenia doszło wczoraj przed południem. Mężczyzna, kierując quadem, zjeżdżał stromym zboczem, ale źle ocenił nachylenie terenu. Maszyna straciła równowagę, przewróciła się i runęła prosto na jadącego z nim chłopca! Przerażony ojciec natychmiast ruszył na pomoc synowi i wezwał służby ratunkowe.
Mundurowi z łukowskiej drogówki, którzy przybyli na miejsce, ustalili, że 48-latek był trzeźwy. Jednak chwila nieuwagi mogła skończyć się dramatem. Chłopiec został przewieziony do szpitala – na szczęście obrażenia okazały się niegroźne.
Teraz sprawą zajmują się śledczy. Przesłuchają świadków i ocenią, czy ojciec wykazał się należytą ostrożnością, czy jego nieprzemyślane zachowanie mogło zagrozić innym.
QUAD TO NIE ZABAWKA! Ten incydent to kolejny dowód na to, że quady to nie zabawki! Ich użytkowanie wymaga rozwagi. To nie pierwszy raz, gdy brawura i brak doświadczenia prowadzą do groźnych sytuacji. Eksperci ostrzegają – jazda w trudnym terenie wymaga wprawy. Przewożenie dzieci wiąże się z ogromnym ryzykiem.
Czy ten wypadek stanie się przestrogą? A może to tylko kolejna historia, którą szybko zapomnimy – aż do następnej tragedii?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze