Podczas ostatniej sesji Rady Miasta Łuków ponownie rozgorzała dyskusja wokół problematycznej inwestycji – dokumentacji technicznej dla ulicy Gospodarskiej oraz łącznika między ul. Stankiewicza a Jana Pawła II. Jak się okazuje, wykonawca nie tylko nie dostarczył pełnej dokumentacji, ale także... unika kontaktu z urzędem.
Podczas sesji Rady Miasta radny Bartłomiej Bryk zapytał o aktualny stan dokumentacji dotyczącej ulicy Gospodarskiej, która miała być gotowa do końca miesiąca. Jak wskazał:
– Zgodnie z drugim aneksem powinniśmy otrzymać dokumentację do końca miesiąca, czyli do poniedziałku.
Na to pytanie odpowiedział najpierw burmistrz Piotr Płudowski, podkreślając, że termin został przedłużony, ale... tylko teoretycznie.
– Ten wydłużony termin jeszcze przez nas wydłużony nie upłynął. Natomiast do dzisiaj nie otrzymaliśmy od wykonawcy podpisanego przez niego wydłużenia terminu. To by wskazywało, że do tego podpisania nie dojdzie – wyjaśnił burmistrz.
– W umowie mamy zapisane kary umowne na poziomie 30% wartości zadania. Jeśli ten próg zostanie osiągnięty, umowa zostanie przeze mnie niezwłocznie rozwiązana – dodał.
Oznacza to, że miasto przygotowuje się na scenariusz, w którym będzie musiało szukać nowego wykonawcy. Jak podkreślił burmistrz, w takim przypadku wykonawca zostanie obciążony dodatkową karą w wysokości 10% za odstąpienie od umowy – łącznie nawet 40% wartości kontraktu.
– Nie chodzi o to, żeby naliczać kary, tylko o to, żeby w terminie robota została wykonana – zaznaczył Piotr Płudowski.
Dodatkowe pytania w tej sprawie zadał radny Andrzej Skwarek, który przypomniał, że w pakiecie z ulicą Gospodarską miała być również dokumentacja dla łącznika ul. Stankiewicza z ul. Jana Pawła II.
– Czy tam ta część projektu jest zrealizowana? Czy będzie to samo co z Gospodarską? – dopytywał radny.
Tu również sytuacja wygląda niepokojąco. Jak poinformował burmistrz:
– Jeśli chodzi o ten łącznik, tam umowa już de facto wygasła. Wykonawca wszedł w kary umowne. Jeżeli kary przekroczą 30% wartości zadania, po prostu przerwę to i rozwiążę umowę – zapowiedział Piotr Płudowski.
Więcej szczegółów przedstawił Mateusz Popławski, zastępca burmistrza:
– Pan wykonawca był kilkukrotnie wzywany do urzędu miasta. Ani razu się nie pojawił. Wysłał jedynie szczątkową dokumentację w formie elektronicznej. Próbowałem się z nim skontaktować – bezskutecznie.
Mimo tej krytycznej sytuacji pojawiła się niespodziewana informacja – również przekazana przez Mateusza Popławskiego podczas sesji:
– Przed chwilą otrzymałem wiadomość SMS. Wykonawca zapowiedział, że w piątek przyjedzie do Łukowa z dokumentacją na łącznik i 80% dokumentacji na ulicę Gospodarską. - Ogląda chyba sesję i wziął się do roboty - zakończył zastępca burmistrza.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze