Za nami jedno z najważniejszych posiedzeń Rady Miasta Łuków w tym roku. Samorządowcy podsumowali ubiegłoroczną pracę magistratu, oceniając realizację planów finansowych oraz kluczowych decyzji dla regionu. Choć burmistrz Płudowski opuścił salę obrad z absolutorium w kieszeni, to przebieg debaty pokazał, że w łukowskiej radzie nie brakuje głębokich podziałów. Opozycyjny radny Bartłomiej Bryk jako jedyny otwarcie wyłamał się z powszechnego poparcia dla włodarzy miasta.
Sesja absolutoryjna to tradycyjnie moment rozliczenia dotychczasowej polityki samorządu, analizy wskaźników ekonomicznych oraz debaty nad raportem o stanie miasta za 2025 rok. Dla urzędującego burmistrza Piotra Płudowskiego finał głosowań okazał się pomyślny – większość radnych opowiedziała się za zatwierdzeniem wykonania budżetu oraz udzieleniem mu absolutorium. Wynik ten nie odzwierciedla jednak w pełni emocji, jakie towarzyszyły kilkugodzinnej dyskusji.
Głównym aktorem poniedziałkowych wydarzeń po stronie opozycji stał się Bartłomiej Bryk, radny Prawa i Sprawiedliwości. To właśnie on jako jedyny zagłosował przeciwko udzieleniu wotum zaufania dla burmistrza, a w późniejszym głosowaniu nad absolutorium – jako jedyny wstrzymał się od głosu.
W rozmowie z telewizją Łuków TV radny Bryk szczegółowo wyjaśnił motywy swojej decyzji, nie szczędząc gorzkich słów pod adresem obecnych władz i radnych koalicji rządzącej.
– Dzisiaj Klub Radnych Prawo i Sprawiedliwość w radzie miasta Łuków nie mógł zagłosować za udzieleniem wotum burmistrzowi miasta Łuków, ponieważ nie zgadzamy się z całościową polityką, jaką prowadzą obecne władze naszego miasta – komentuje dla Łuków TV Bartłomiej Bryk. – Uważamy, że kierunki obrane przez panów burmistrzów są niezgodne z oczekiwaniami naszych mieszkańców, a sytuacje, które miały miejsce w naszym mieście w roku sprawozdawczym – mam tu na myśli chociażby sytuację wokół upadku Zakładu Gospodarki Lokalowej w bardzo nieprzyjemnej atmosferze – rzutowały na to, że udzielenie tego wotum byłoby dzisiaj nieuzasadnione.
Reklama
Radny PiS w swojej wypowiedzi mocno akcentował również sam przebieg debaty.
– Jestem bardzo rozczarowany zachowaniem części z państwa radnych, zwłaszcza z rządzącej koalicji. W momencie, kiedy ja przez dwie godziny udowadniałem, że burmistrz nie powinien dostać takiego absolutorium, ci radni, zamiast skupić się na problemach, które pokazałem, skupiali się na mnie i próbowali mnie atakować. Zamiast wypracować stanowisko na przyszłość, które przyczyniłoby się do tego, że być może władze miasta skorygowałyby swoją politykę zarządzania, doszło do personalnych potyczek – mówi samorządowiec.
Reklama
Według Bryka, poniedziałkowa sesja obnażyła szerszy problem systemowy, z jakim od dłuższego czasu mierzy się łukowski samorząd. Chodzi o deficyt partnerskiej rozmowy i traktowanie konstruktywnej krytyki jako bezpośredniego ataku na obóz rządzący.
– To jest symptomatyczne, bo właśnie tak wygląda funkcjonowanie naszego samorządu. Nie ma dialogu, nie ma rozmowy, radni opozycyjni są traktowani jako wrogowie. W pewnych momentach chwaliłem przecież niektóre aspekty funkcjonowania miasta, bo to nie jest tak, że wszędzie i wszystko jest źle. Jednak całokształt jest taki, że w naszym samorządzie nie dzieje się dobrze. Radni rządzącego klubu po prostu chcą odsuwać od siebie złe informacje oraz złe liczby, zasłaniając się atakiem personalnym na moją osobę – podsumowuje Bartłomiej Bryk.
Reklama
ZOBACZ: Miasto Łuków podsumowało 2025 rok. Burmistrz Piotr Płudowski otrzymał absolutorium
Pomimo tak wyraźnego sprzeciwu jednego z liderów opozycji, burmistrz Piotr Płudowski ostatecznie utrzymał stabilną większość, co formalnie zamyka rok budżetowy 2025.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nawrocki i Bryk to moje najlepiej oddane głosy
Nawrocki i Bryk to moje najlepiej oddane głosy