Łuków – Fundacja ECPU Polska "Łowcy PDF-ów" alarmuje: mężczyzna zatrzymany niemal trzy lata temu podczas interwencji fundacji, po opuszczeniu zakładu karnego ponownie pojawił się w internecie i zamieszcza ogłoszenia kierowane do dzieci.
Sprawa Marcina K. ze Świdrów pod Łukowem po raz pierwszy trafiła do opinii publicznej jesienią 2023 roku. To właśnie tam, w Świdrach pod Łukowem, doszło do zatrzymania mężczyzny przez fundację "Łowcy PDF-ów" podczas jednej z jej interwencji alarmowych – aktywiści organizacji namierzyli go na miejscu i przekazali w ręce wezwanej lokalnej policji. Nagranie z zatrzymania fundacja opublikowała wówczas w mediach społecznościowych.
Jak przypomina organizacja, decyzja prokuratury o zwolnieniu Marcina K. po 48 godzinach z Pomieszczenia dla Osób Zatrzymanych i objęciu go jedynie dozorem policyjnym wzbudziła wówczas duże kontrowersje.
Po nagłośnieniu sprawy do fundacji zaczęły napływać sygnały od internautów dotyczące dalszej, niebezpiecznej aktywności mężczyzny wobec dzieci. Aktywiści ustalili między innymi okoliczności jego kontaktu z nieletnią dziewczynką w Łodzi i przekazali te informacje organom ścigania. Zebrany materiał dowodowy doprowadził ostatecznie do skazania Marcina K. i osadzenia go w zakładzie karnym.
Według fundacji, obecnie 41-letni mężczyzna opuścił już zakład karny i – jak twierdzi organizacja – ponownie próbuje nawiązywać kontakt z osobami nieletnimi za pośrednictwem internetu. Fundacja informuje, że Marcin K. zamieszcza ogłoszenia sugerujące pomoc w nauce, kierowane do dzieci od 12. roku życia.
Organizacja przypomina, że mężczyzna był wcześniej również karany za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia, co – jak podkreśla fundacja – czyni go osobą stanowiącą zagrożenie zarówno dla dzieci, jak i dorosłych.
Fundacja ECPU Polska "Łowcy PDF-ów" zaapelowała do internautów o udostępnianie ostrzeżenia, aby zwiększyć czujność społeczną wobec działań mężczyzny.
Źródło: Fundacja ECPU Polska "Łowcy PDF-ów", profil na Facebooku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze