Podczas ostatniej sesji Rady Miasta radny Jerzy Siwiec zapytał o miejsca schronienia dla mieszkańców Łukowa w przypadku zagrożenia. Burmistrz Piotr Płudowski przyznał, że miasto obecnie nie posiada żadnych schronów, ale prowadzi działania związane z zabezpieczeniem infrastruktury krytycznej.
W odpowiedzi na pytanie radnego Jerzego Siwca, burmistrz Piotr Płudowski przekazał, że obecnie na terenie Łukowa nie funkcjonuje żaden schron, którym zarządzałby samorząd.
– Na terenie naszego miasta nie ma żadnego miejsca, żadnego schronu, który byłby przez miasto administrowany – poinformował burmistrz. – To temat szerokiej debaty społecznej. Widzimy, co dzieje się w Europie, na Bliskim Wschodzie, ale też u naszych sąsiadów. Musimy być gotowi nie tylko na zagrożenia militarne, ale i te przyrodnicze.
Burmistrz zaznaczył, że przez dziesięciolecia zaniedbano rozwój obrony cywilnej. Sprzęt pochodził nierzadko z lat 50. i 60., a po jego likwidacji nie zapewniono nowoczesnych rozwiązań.
Mimo braku schronów, Łuków podejmuje działania w obszarze szeroko pojętego bezpieczeństwa. Jak podkreślił burmistrz, w najbliższym czasie środki z budżetu państwa zostaną przeznaczone m.in. na: zapewnienie dostępu do wody pitnej, zabezpieczenie systemów ciepłowniczych, utrzymanie łączności w sytuacjach kryzysowych.
– Wyobraźmy sobie, że przez wiele godzin czy dni nie ma energii elektrycznej. Pada łączność i wszystko, co się z tym wiąże. Dlatego nasze inwestycje będą dotyczyły właśnie tego obszaru – zaznaczył Piotr Płudowski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze