Podczas dyskusji na temat sprawozdania z działalności Ośrodka Sportu i Rekreacji w Łukowie, radny Arkadiusz Pogonowski zwrócił uwagę na stan boisk treningowych i ich przeciążenie wynikające z bardzo intensywnego użytkowania.
– „Tygodniowo korzysta z nich nawet pół tysiąca dzieci. Przemnożone przez jednostki treningowe, daje to ogromne obciążenie. Z tego, co dziś rozmawiamy, przy takim natężeniu możemy po prostu te boiska stracić, a na to nas nie stać” – alarmował radny. Pytał również, czy OSiR planuje działania, które mogłyby zapobiec ich degradacji.
Paweł Smyk, dyrektor OSiR w Łukowie, przyznał, że sytuacja jest poważna. Jak tłumaczył, badania gleby przeprowadzone na boiskach nad Krzną wykazały niepokojące wyniki – zwłaszcza w zakresie twardości podłoża i słabo rozwiniętego systemu korzeniowego trawy.
– „Ciśnienie nacisku na glebę powinno wynosić od 1 do 2 barów. U nas – 30. To znaczy, że mamy beton. Korzenie trawy zamiast 12–15 cm mają 3–4 cm. One po prostu nie mają gdzie się rozrastać. Robią się skupiska trawy, dziury, co zwiększa ryzyko kontuzji” – mówił dyrektor.
Smyk poinformował, że OSiR konsultował się już z firmą zajmującą się murawami stadionów – w tym m.in. Stadionu Śląskiego. Firma zaproponowała konkretne działania: głęboką aerację gleby, napowietrzanie oraz rozrzucenie około 200 ton piachu drugiej gradacji, co pozwoliłoby trawie rosnąć.
– „Takie zabiegi powinny być robione co pół roku. U nas nie były robione nigdy” – dodał.
Dyrektor zapewnił, że OSiR zna skalę problemu i ma już konkretną ofertę. Podziękował także burmistrzom za wsparcie i decyzje inwestycyjne, które pomagają w bieżącym utrzymaniu obiektów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawe ile jeszcze miesięcy gruz na stadionie będzie leżał po rozbiurce.
Ciekawe ile jeszcze miesięcy gruz na stadionie będzie leżał po rozbiurce.