Reklama

Bezczelne tłumaczenie złodzieja z Łukowa: Chciałem oddać, tylko nie wiedziałem kiedy

Dziękuję za okazane zaangażowanie, profesjonalne podejście i skuteczną pomoc. Taka postawa zasługuje na uznanie i podziw” – te pełne wdzięczności słowa trafiły w tym tygodniu na skrzynkę mailową Komendy Powiatowej Policji w Łukowie. Ich autorem jest mieszkaniec miasta, który dzięki błyskawicznej i skutecznej akcji lokalnych dzielnicowych odzyskał swój jednoślad.

 Wszystko zaczęło się w miniony poniedziałek tuż przed godziną 18:00. To wtedy 34-letni łukowianin zorientował się, że z klatki schodowej jednego z bloków zniknął jego rower. Ktoś bezczelnie wyprowadził jednoślad i odjechał w nieznanym kierunku. Poszkodowany natychmiast zaalarmował mundurowych.

Policyjny nos nie zawiódł

Na miejsce zdarzenia skierowano patrol, który natychmiast rozpoczął rozpytywanie pokrzywdzonego oraz mieszkańców bloku. Chwilę później do działań dołączyli dzielnicowi: asp. szt. Albert Pieniak oraz st. sierż. Damian Sulej.

Reklama

To był punkt zwrotny całej akcji. Dzięki doskonałemu rozpoznaniu swojego rejonu i rozmowom z mieszkańcami osiedla, dzielnicowi szybko ustalili, kto kręcił się w pobliżu bloku w czasie, gdy doszło do kradzieży. Opis sylwetki oraz ubrań podejrzanego wydał się mundurowym aż nader znajomy.

"Chciałem oddać, tylko nie wiedziałem kiedy"

Policjanci bezbłędnie wytypowali sprawcę i pojechali prosto do jego miejsca zamieszkania. Intuicja ich nie zawiodła – skradziony rower leżał porzucony w trawie na terenie posesji.

W pobliżu przebywał 43-letni mieszkaniec Łukowa. Mężczyzna był kompletnie pijany. Zapytany o jednoślad, bez oporów przyznał się do winy. Jego tłumaczenie było jednak dość osobliwe – stwierdził, że owszem, zabrał rower z klatki schodowej, ale... miał zamiar go zwrócić. Problem w tym, że "nie wiedział jeszcze kiedy".

Reklama

"Pomagamy i chronimy" to nie są puste słowa

Amator cudzej własności nie zdążył już zrealizować swoich planów. Zamiast tego został zatrzymany i spędził noc w policyjnym areszcie. Gdy następnego dnia wytrzeźwiał, usłyszał zarzut kradzieży. Za ten czyn grozi mu teraz nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Odzyskany przez funkcjonariuszy rower jeszcze tego samego wieczoru wrócił w ręce prawowitego właściciela. Szczęśliwy łukowianin postanowił oficjalnie podziękować policjantom, wysyłając do komendy e-mail pełen uznania dla pracy asp. szt. Alberta Pieniaka oraz st. sierż. Damiana Suleja.

Reklama

Po raz kolejny łukowscy dzielnicowi udowodnili w praktyce, że oficjalna dewiza polskiej Policji – „Pomagamy i chronimy” – to nie żaden pusty frazes, ale misja, którą realizują każdego dnia.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Materiały własne - lukow.tv Aktualizacja: 28/05/2026 19:29
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości