Stan infrastruktury przy dworcu PKP w Łukowie budzi poważne obawy mieszkańców i radnych. Zniszczone chodniki oraz niemal niewidoczne oznakowanie poziome stwarzają realne zagrożenie dla pieszych. Władze miasta planują przejęcie terenu od kolei i szybkie działania naprawcze, które poprawią bezpieczeństwo i estetykę tego miejsca.
.
Infrastruktura w rejonie łukowskiego dworca PKP od lat budzi zastrzeżenia, a ostatnia sesja Rady Miasta przyniosła wreszcie konkretne deklaracje dotyczące poprawy bezpieczeństwa w tym miejscu. Radni mówią o fatalnym stanie chodników i niemal niewidocznym oznakowaniu poziomym, co realnie zagraża pieszym.
„Można sobie nogi połamać”
Najgorzej jest przed samym dworcem oraz przy przystanku autobusowym. Radny Maciej Kazana z Alternatywy dla Łukowa ostro opisał panujące tam warunki i zaapelował o szybkie, choćby tymczasowe działania:
– Wiem, że to pewnie zostanie wyremontowane w swoim czasie, ale w tej chwili brakuje tam płytek – można sobie nogi połamać. Jeśli da się to tymczasowo jakoś uzupełnić, byłoby to bardzo pożądane. Po zimie wygląda to bardzo źle i bardzo niekomfortowo się tam chodzi – mówi radny Kazana.
Zwrócił też uwagę na bezpieczeństwo na przejściach dla pieszych, szczególnie w najbardziej obciążone dni, czyli piątki i niedziele. Oznakowanie pionowe jest, informuje o pasach, natomiast same „zebry” praktycznie zniknęły z asfaltu. Kierowcy często widzą pieszego w ostatniej chwili, co prowadzi do niebezpiecznych sytuacji na drodze.
Największą barierą przy większym remoncie pozostaje kwestia własności – teren nie należy do miasta, tylko do kolei. Burmistrz Piotr Płudowski przypomniał, że kilka lat temu samorząd rozpoczął starania o przejęcie tych nieruchomości, ale procedura zatrzymała się na poziomie ministerstwa i od tamtej pory praktycznie stoi w miejscu. Żeby nie czekać bez końca na decyzje administracyjne, miasto szuka innej drogi działania.
Burmistrz poinformował, że wystąpił do PKP PLK z wnioskiem o wydzierżawienie terenu, który obejmuje schody, kładki oraz przyległą zieleń. Takie rozwiązanie miasto stosuje już gdzie indziej, m.in. przy parkingu obok Szkoły Podstawowej nr 3, gdzie podobny model się sprawdził.
- Najważniejsze założenia planu to: finalizacja umowy: miasto liczy, że umowa dzierżawy z PKP zostanie podpisana jeszcze w tym roku. Naprawy „sposobem gospodarczym”: po przejęciu terenu porządki i bieżące naprawy ma wykonać Zarząd Dróg Miejskich, własnymi siłami i sprzętem. Poprawa estetyki i bezpieczeństwa: plan zakłada uporządkowanie zaniedbanej zieleni oraz uzupełnienie ubytków w chodnikach tak, aby dało się to zgrać w czasie z końcem inwestycji prowadzonych przez kolej na samym dworcu – wylicza burmistrz Piotr Płudowski.
Zarząd Dróg Miejskich ma obecnie sporo innych inwestycji, kalendarz prac jest napięty, ale burmistrz wyraził nadzieję, że mimo obciążeń uda się szybko zająć tym terenem i poprawić bezpieczeństwo mieszkańców.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze