Reklama

25-letnia mama z Krzywdy walczy z rzadkim nowotworem. Chcę żyć dla córki

Anna Kulikowska z gminy Krzywda ma zaledwie 25 lat. Jest młodą żoną i mamą 4-letniej dziewczynki. Zamiast cieszyć się beztrosnym macierzyństwem, od dwóch lat toczy nierówną walkę z mięsakiem maziówkowym – agresywnym nowotworem tkanek miękkich. Po serii wyczerpujących terapii, operacjach i długiej rehabilitacji choroba wróciła ze zdwojoną siłą. Dziś Anna prosi o pomoc, by móc kontynuować leczenie i odzyskać sprawność dla swojej rodziny.

 

 Dramatyczna diagnoza i walka o powrót do zdrowia

We wrześniu 2023 roku życie Anny diametralnie się zmieniło. Niewielki obrzęk na lewym udzie okazał się rzadkim, złośliwym nowotworem – mięsakiem maziówkowym. Rozpoczął się intensywny i wyniszczający proces leczenia: trzy cykle agresywnej chemioterapii, radioterapia, a następnie operacja usunięcia guza.

Interwencja chirurgiczna przyniosła jednak poważne konsekwencje. Rekonwalescencja po otwartej ranie była długa i skomplikowana, zakończyła się przeszczepem mięśnia i skóry, a w jej trakcie doszło do uszkodzenia nerwów.

Reklama

Moja stopa jest niewładna i pozbawiona czucia. Mogę chodzić tylko w specjalnej ortezie, która podtrzymuje nogę – opowiada pani Anna.

Mimo bólu i ograniczeń młoda mama z Krzywdy nie poddała się. Dzięki codziennej, intensywnej rehabilitacji zaczęła odzyskiwać minimalny zakres ruchu w chorej nodze.

To dało mi nadzieję, że kiedyś znów będę mogła pobiec za swoją córeczką – dodaje 25-latka.


Złośliwa wznowa. Koszty leczenia przerastają możliwości

W maju 2025 roku wykryto przerzut nowotworu do płuc, a we wrześniu tego samego roku – wznowę w nodze. Annę czeka kolejna seria trudnych terapii, możliwe operacje oraz miesiące intensywnej rehabilitacji.

Reklama

Dojazdy do specjalistycznych ośrodków, kosztowne leki, specjalna dieta i konieczność kontynuowania prywatnej rehabilitacji generują wydatki, które znacznie przekraczają możliwości finansowe rodziny. W obliczu nawrotu choroby każda złotówka jest bezcenna, by Anna mogła utrzymać tempo leczenia i walczyć o sprawność.

Chcę dalej walczyć – dla siebie, dla męża, ale przede wszystkim dla mojej córeczki – apeluje Anna Kulikowska. – Każda wpłata, każde udostępnienie i dobre słowo mają dla mnie ogromne znaczenie.

Reklama

Jak pomóc Annie?

Pani Anna zbiera fundusze na leczenie, rehabilitację, leki i dojazdy do specjalistów. W walce z agresywnym nowotworem liczy się czas.

Pomóc można poprzez wpłatę na zbiórkę prowadzoną na portalu Pomagam.pl:

Link do zbiórki: https://pomagam.pl/6kb833

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości