Wstrząsające sceny rozegrały się w sobotni wieczór na ulicy Sportowej w Gręzówce. To, co miało być zwykłą przejażdżką, w ułamku sekundy zamieniło się w walkę o zdrowie mieszkańca regionu. Obrażenia twarzoczaszki były na tyle poważne, że ratownicy musieli wezwać wsparcie z powietrza.
Krew na ulicy Sportowej
Do zdarzenia doszło w sobotę, 30 maja, tuż przed godziną 20:00. Mężczyzna poruszający się hulajnogą stracił panowanie nad pojazdem i z ogromną siłą uderzył o podłoże. Widok, jaki zastali ratownicy, był przerażający – poszkodowany miał widoczne uszkodzenia twarzy oraz czaszki.
Zamiast czekać na transport kołowy, podjęto błyskawiczną decyzję o wezwaniu śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Strażacy z JRG Łuków oraz ochotnicy z OSP Gręzówka natychmiast ruszyli do akcji, by udzielić rannemu kwalifikowanej pierwszej pomocy oraz zabezpieczyć teren do lądowania powietrznej karetki.
„Hulajnogi są bardzo niebezpieczne”
Młodszy brygadier Paweł Szyszkowski z łukowskiej straży pożarnej nie ukrywa, że takie interwencje stają się smutnym sygnałem ostrzegawczym dla wszystkich użytkowników jednośladów.
„To kolejny raz przypomina mi właśnie o tym, że te hulajnogi jednak są bardzo niebezpieczne” – podkreśla oficer, komentując dramatyczne zdarzenie z Gręzówki. Statystyki wypadków z udziałem tych pojazdów w regionie budzą coraz większy niepokój służb ratunkowych.
Wyścig z czasem o zdrowie
Po udzieleniu pierwszej pomocy na miejscu, ranny mężczyzna został przekazany załodze śmigłowca. Maszyna przetransportowała go bezpośrednio do specjalistycznego szpitala. Obecnie policja i służby wyjaśniają dokładne okoliczności tego upadku, podczas gdy ratownicy apelują do mieszkańców o noszenie kasków i zachowanie szczególnej ostrożności podczas jazdy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze