Reklama

Reanimacja w Woli Bystrzyckiej pod Łukowem nie udało się uratować mężczyzny po zatrzymaniu krążenia

Niedzielny poranek w Woli Bystrzyckiej upłynął pod znakiem walki o ludzkie życie. Służby ratunkowe zostały wezwane do jednego z domów, gdzie u mężczyzny doszło do nagłego zatrzymania akcji serca. Mimo błyskawicznej reakcji strażaków i ratowników medycznych, finał tej interwencji okazał się tragiczny.

Pierwsze zgłoszenie wpłynęło do dyżurnego łukowskiej komendy o godzinie 5:11 rano. Informacje przekazane przez kapitana Pawła Szyszkowskiego z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Łukowie potwierdzają, że sytuacja od samego początku była krytyczna. Do wioski natychmiast skierowano zastępy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Wojcieszkowie oraz miejscową jednostkę z Woli Bystrzyckiej. Na pomoc ruszyli również zawodowi strażacy z Łukowa.

Reklama

Na miejscu zdarzenia strażacy ramię w ramię z załogą karetki pogotowia próbowali przywrócić czynności życiowe mężczyzny. Podwórko, na którym zaparkowały wozy bojowe i ambulans, stało się na kilkadziesiąt minut centrum dramatycznych starań o ratunek. Niestety, tym razem medycyna i ogromny wysiłek ludzi w mundurach okazały się bezsilne wobec losu. Przybyły na miejsce lekarz po przeprowadzeniu niezbędnych czynności musiał oficjalnie stwierdzić zgon.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/03/2026 14:09
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Pawcii - niezalogowany 2026-03-19 15:12:22

    Chyba zapomnial pan dodać ze zanim straz dojechala to byl człowiek ktory go reanimowal.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości