Mieszkańcy Jeleńca, Sarnowa i Borowiny muszą przygotować się na spore zmiany w swoim niedzielnym grafiku. Zabytkowy kościół pod wezwaniem świętej Anny lada moment wypełni się ekipami budowlanymi, co wymusiło na parafii przeprowadzkę.
Od najbliższej niedzieli wszystkie msze święte oraz nabożeństwa będą odprawiane w kaplicy w Sarnowie. Proboszcz już teraz apeluje o cierpliwość i wzajemną pomoc, bo choć kaplica jest mniejsza od kościoła, to właśnie tam przez najbliższy czas będzie tętnić życie lokalnej wspólnoty. Aby ułatwić wszystkim dotarcie na miejsce, dyrekcja pobliskiej szkoły udostępniła parking dla zmotoryzowanych, a ksiądz prosi, by przy okazji podwozić starszych sąsiadów, którzy nie mają własnego auta.
Nowy porządek niedzielnych nabożeństw zakłada, że msze będą odprawiane o godzinie 8:00, 9:30 oraz 11:30. Osoby, które chcą wziąć udział w Gorzkich Żalach, powinny pojawić się w kaplicy nieco wcześniej, bo modlitwy zaplanowano na 9:10 i 11:10. Zmiany te będą obowiązywać aż do zakończenia wszystkich prac i powrotu wiernych do głównej świątyni. Na miejscu w Sarnowie dostępny będzie także konfesjonał, więc mimo remontowego zamieszania, życie sakramentalne parafii ma toczyć się normalnym rytmem. Szczególne zaproszenie skierowano do dzieci przygotowujących się do pierwszej komunii świętej oraz ich rodziców.

Sama inwestycja zapowiada się imponująco i pochłonie łącznie 400 tysięcy złotych. To ogromna suma, ale też zakres prac jest bardzo szeroki. Największa rewolucja wydarzy się pod stopami wiernych, ponieważ wysłużona i miejscami niebezpieczna drewniana podłoga zostanie zastąpiona eleganckimi płytami z marmuru. Nowa posadzka pojawi się zarówno w nawie głównej, jak i w prezbiterium. Przy okazji budowlańcy wezmą się za system ogrzewania, który do tej pory nie radził sobie z zimowymi mrozami. Dzięki tym poprawkom w kościele wreszcie zrobi się ciepło, co pomoże też uratować stare, cenne malowidła na ścianach przed niszczącą wilgocią.
Tak duży remont nie byłby możliwy bez wsparcia z zewnątrz. Rada Powiatu Łukowskiego zdecydowała się przekazać na ten cel 50 tysięcy złotych z budżetu na 2026 rok. Resztę kosztów pokryje parafia z własnych oszczędności, przy czym lwia część kwoty pochodzi z funduszy przeznaczonych na ochronę zabytków. Nad poprawnością wszystkich dokumentów czuwał sztab urzędników ze starostwa, w tym naczelnik Adam Ponikowski oraz radca prawny Leszek Czapski. Wszystko po to, by świątynia w Jeleńcu odzyskała dawny blask i przez kolejne dekady służyła mieszkańcom jako bezpieczne i przytulne miejsce modlitwy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze