Łuków mocno rozbudował monitoring miejski. Po zakończonej w grudniu inwestycji na ulicach, skwerach i skrzyżowaniach działa już 185 kamer. W ramach projektu wymieniono 34 stare urządzenia i zamontowano 33 nowe, dzięki czemu zniknęły tzw. martwe punkty. Obraz światłowodem i radiolinią trafia prosto do centrum monitoringu na komendzie, co ułatwia szybką reakcję i ogranicza wandalizm.
Łuków staje się jednym z najlepiej strzeżonych miast w okolicy, a na mapie ubywa miejsc, gdzie można czuć się nieswojo po zmroku. Z najnowszego „Raportu o stanie Miasta” wynika, że na łukowskich ulicach, skwerach i skrzyżowaniach działa już łącznie 185 kamer. Wszystko za sprawą dużej inwestycji, którą sfinalizowano pod koniec zeszłego roku.
Koniec z „martwymi punktami”
Kluczowy moment nastąpił w połowie grudnia, kiedy zakończył się duży projekt rozbudowy monitoringu w mieście. Całość kosztowała ponad 826 tysięcy złotych, ale liczby te przekładają się na konkretne zmiany na naszych osiedlach i ulicach. W miasto poszło aż 67 nowoczesnych urządzeń.
Urzędnicy i fachowcy podeszli do tematu dwutorowo. Po pierwsze, wymieniono 34 stare, wysłużone kamery, z których obraz pozostawiał już sporo do życzenia. Po drugie – i to chyba najważniejsze dla mieszkańców – zainstalowano 33 zupełnie nowe kamery. Pojawiły się one tam, gdzie do tej pory policja czy straż miejska miały tzw. „martwe punkty”.
Obraz trafia prosto na komendę
Gdzie ląduje ten obraz? Sygnał za pomocą światłowodów i radiolinii biegnie prosto do centrum monitoringu, które mieści się w budynku Komendy Powiatowej Policji w Łukowie. Dyżurni mają teraz podgląd na znacznie większy obszar miasta, co pozwala na błyskawiczną reakcję.
Doświadczenia pokazują, że kamery działają przede wszystkim jako świetny straszak. Tam, gdzie pojawia się oko monitoringu, nagle drastycznie spada liczba aktów wandalizmu, niszczenia ławek czy nocnych awantur. A jeśli już dojdzie do bójki, kradzieży, podrzucania śmieci czy stłuczki na parkingu – policja ma czarno na białym gotowy materiał dowodowy, by szybko namierzyć sprawcę.
Dla nas, mieszkańców, to przede wszystkim większy komfort psychiczny, kiedy spacerujemy po Łukowie wieczorem. Choć systemów nikt nie lubi podglądania, to w tym przypadku „wielkie oko” nad miastem po prostu dba o nasz święty spokój.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze